Grupa działaczy tak zwanych “Obywateli RP” 11 listopada zeszłego roku próbowała zakłócić Marsz Niepodległości. Zostali zatrzymani przez policję. Sprawa znalazła finał w sądzie.
Zgodnie z wyrokiem Sąd Okręgowego w Warszawie jeden z działaczy “Obywateli RP” ma otrzymać od państwo 4 tys. złotych zadośćuczynienia za zatrzymanie przez policję 11 listopada zeszłego roku przez Marszem Niepodległości. On sam domagał się kwoty 20 tys., ale Sąd nie zgodził się na taką wysokość odszkodowania.
Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczy jednego z 49 zwolenników ruchu “Obywatele RP”, którzy 11 listopada zeszłego roku próbowali zakłócić organizowany przez Młodzież Wszechpolską i Obóz Narodowo-Radykalny Marsz Niepodległości. Liberalni aktywiści próbowali urządzić blokadę Marszu stając w poprzek jego trasy na rondzie de Gaulle’a w Warszawie.
Działacze “Obywateli RP” zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy policji i przewiezieni do komendy policji przy ul. Wilczej. Tam spędzili kilka godzin w czasie których sprawdzano czy liberalni aktywiści nie dopuścili się naruszenia przepisów prawa o zgromadzeniach i czy działania “Obywateli RP” nie były próbą uniemożliwienia przeprowadzenia legalnego zgromadzenia. Jednocześnie policjanci twierdząc, że nie doszło do formalnego zatrzymania, nie sporządzili protokołu.
Jak informuje pisząca o sprawie gazeta “Rzeczpospolita” na wyroki czeka jeszcze dziewięciu innych działaczy “Obywateli RP” zatrzymanych na rondzie de Gaulle’a.
Czytaj także: Warszawa: Obywatel RP próbowali zablokować marsz narodowców w rocznicę bitwy warszawskiej
rp.pl/kresy.pl






























