Joe Biden ma przed półmetkiem swojej prezydentury najniższy poziom poparcia społecznego ze wszystkich powojennych prezydentów USA.

Poziom akceptacji społecznej dla rządów Joe Bidena sięgał w lipcu 38,6 proc. Jak podkreślił portal FiveThirtyEight to najniższy poziom ze wszystkich powojennych prezydentów USA na tym etapie ich prezydentury, tuż przed wyborami parlamentarnymi.

Portal porównał popularność rządów Bidena z poziomem poparcia dla czterech jego poprzedników. Ustępuje on nieco poprzednikowi – Donald Trump na analogicznym etapie prezydentury cieszył się akceptacją 42,1 proc. Barack Obama, przy którego boku Biden był wiceprezydentem miał poparcie 46,8 proc. badanych. Obecny prezydent nie może się równać z Georgem Bushem juniorem, który blisko półmetka pierwszej kadencji miał akceptację na poziomie 67,4 proc. Bidena przerastał pod względem aprobaty także Bill Clinton z wynikiem 46 proc.

FiveThirtyEight podkreśla, że na początku swoich rządów Biden miał poziom akceptacji społecznej wyraźnie wyższy niż Trump i Bush junior na początku ich pierwszej kadencji, jego z kolei wyraźnie przewyższał na tym etapie prezydentury tylko Obama.

 

Od tego czasu poparcie dla Bidena rosło tylko w trzech pierwszych miesiącach jego prezydentury osiągając w marcu 2021 r. najwyższy jak do tej pory poziom 55 proc. Od tego czasu konsekwentnie spada.

Jak podaje FiveThirtyEight Amerykanie mają bardzo negatywny pogląd na ogólną sytuację w swoim państwie. Około 75 procent uważa, że kraj jest na złej drodze według średniej RealClearPolitics z ostatnich sondaży, podczas gdy tylko 18 procent twierdzi, że kraj się wprowadza we właściwym kierunku. Oczywiście Amerykanie od dawna mają negatywne opinie na temat kierunku, w którym zmierza kraj – średnia RCP nie była ani razu dodatnia netto w ciągu ostatnich 13 lat – ale jest to nadal najwyższy poziom niezadowolenia od 2011 roku.

Czytaj także: Biden powiedział, że ma raka: Biały Dom prostuje wypowiedź [+VIDEO]

fivethirtyeight.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz