„Sześć tysięcy. Tyle osób z krajów w przeważającej mierze islamskich ma legalnie wjeżdżać do UE każdego roku w ramach tego programu. Nazywają to pięknie «cyrkulacją talentów». A wiecie, jak to się nazywa w praktyce? To legalny, opłacany przez Was kanał przerzutowy do Europy” – poinformował europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka.
Europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka odniósł się do odpowiedzi Komisji Europejskiej na interpelację dotyczącą funkcjonowania programu Erasmus. „175 milionów euro zostało przeznaczonych na finansowanie mobilności studentów i pracowników z południowego regionu Morza Śródziemnego” — powiedział polityk. Kwota ta odpowiada ponad 700 mln zł i została pokryta z budżetu Unii Europejskiej.
W dalszej części wypowiedzi zwrócił uwagę na skalę napływu uczestników programu spoza UE. „6000! Tyle osób z krajów w przeważającej mierze islamskich ma legalnie wjeżdżać do UE każdego roku w ramach tego programu. Nazywają to pięknie «cyrkulacją talentów». A wiecie, jak to się nazywa w praktyce? To legalny, opłacany przez Was kanał przerzutowy do Europy. Ilu z nich wróci? Tego już nie napisali” — dodał.
Zobacz też: Umowa UE z Indiami otwiera drzwi masowej migracji
Kwestią sporną pozostaje sposób finansowania przedsięwzięcia. „Zapytałem, czy nie lepiej wydać te pieniądze na studentów z Polski i Europy. Wiecie, co odpisali? Że to nie zabiera pieniędzy europejskim studentom, bo środki są wyciągane z innej szufladki budżetowej” — stwierdził. Jak zaznaczył, środki te pochodzą z budżetowej kategorii określanej jako „Instrument Sąsiedztwa oraz Współpracy Międzynarodowej i Rozwojowej – Globalny Wymiar Europy”.
W ocenie europosła taki mechanizm podważa zasadę przejrzystości finansów publicznych. „Rozumiecie ten absurd? Bruksela twierdzi, że skoro pieniądze podatnika są przelewane z konta «Pomoc Zagraniczna», a nie «Edukacja», to nic nas to nie kosztuje! To bezczelna inżynieria finansowa” — podkreślił.
Stanisław Tyszka wskazał również na konsekwencje migracyjne programu. „Zamiast wspierać polskie uczelnie, Unia woli transferować miliony euro do państw trzecich, otwierając przy tym furtkę dla tysięcy osób, których nikt skutecznie nie zweryfikuje” — powiedział. Odnosząc się do argumentów o wymiarze kulturowym programu, dodał: „Nie dajmy sobie wmówić, że to «wymiana kulturowa». To ideologiczny projekt budowy społeczeństwa wielokulturowego za nasze pieniądze”.
Program Erasmus+ funkcjonuje od 1987 roku i jest finansowany ze środków państw członkowskich Unii Europejskiej. Umożliwia czasowe wyjazdy edukacyjne i zawodowe, oferując stypendia częściowo pokrywające koszty pobytu. W kolejnych latach zakres programu był rozszerzany, obejmując także uczestników spoza Unii Europejskiej.
Może Cię zainteresować: Hiszpania planuje zalegalizować pobyt 500 tys. nielegalnych imigrantów
Kresy.pl






























