Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
Kościół katolicki 19 lipca wspomina błogosławionych Achillesa Puchałę i Hermana Stępnia – polskich franciszkanów konwentualnych posługujących w parafii Pierszaje na Nowogródczyźnie.
W 1943 roku nie opuścili zagrożonych parafian i ponieśli męczeńską śmierć z rąk niemieckich okupantów w pobliskiej Borowikowszczyźnie.
Józef Puchała, późniejszy o. Achilles, urodził się 18 marca 1911 roku w Kosinie koło Łańcuta. Wychowywał się w wielodzietnej rodzinie Franciszka i Zofii z Olbrychtów. Po ukończeniu piątej klasy szkoły powszechnej wyjechał do Lwowa, gdzie kontynuował naukę w prowadzonym przez franciszkanów Małym Seminarium Misyjnym.
Podczas prac w dawnej Woli Ostrowieckiej polscy i ukraińscy badacze odnaleźli szczątki 38 osób oraz przedmioty osobiste znajdujące się w miejscu pochówku. Ukraiński IPN opisuje zbrodnię wołyńską jako obustronną czystkę etniczną i partyzancką walkę UPA z Armią Krajową. Mieszkańcy pobliskiej wsi Borowe przedstawiają natomiast Polaków jako napastników, przed którymi Ukraińcy mieli uciekać do lasu.
Do 20 lipca na terenie dawnej wsi Wola Ostrowiecka w rejonie kowelskim na Wołyniu polscy i ukraińscy naukowcy odnaleźli szczątki 38 osób. Prace mają potrwać do 7 sierpnia, po czym szczątki zostaną przebadane i ponownie pochowane na miejscowym cmentarzu rzymskokatolickim.
Na terenie miejsca pochówku odnaleziono obrączki ślubne, koraliki, guziki, krzyże i niewielkie ikony. Jama grobowa, w której prowadzone są prace, ma 2 m szerokości i 6 m długości.
Dostawy azerskiego gazu do Niemiec mają w przyszłym roku osiągnąć 2 mld metrów sześciennych. Berlin chce w ten sposób ograniczać zależność od surowców z Rosji, a Baku zabiega o rozszerzenie współpracy energetycznej, handlowej i transportowej. Ważnym elementem porozumienia jest także rozwój Środkowego Korytarza łączącego Chiny z Europą.
We wtorek w Berlinie prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew rozpoczął pierwszą wizytę państwową w Niemczech, podczas której podpisał z kanclerzem Friedrichem Merzem deklarację o strategicznym partnerstwie, rozszerzając współpracę obu państw w energetyce, handlu, transporcie i nowych technologiach.
Alijew przeprowadził najpierw dwustronne rozmowy z Merzem, a następnie uczestniczył w szerszym spotkaniu z udziałem ministrów niemieckiego rządu. Wizycie towarzyszyło wspólne forum biznesowe.
W nocy z 16 na 17 lipca w Zdyni w województwie małopolskim obywatel Ukrainy zadał kilka ciosów nożem obywatelowi Polski. Został już ujęty.
W nocy z czwartku na piątek w Zdyni odbywał się festiwal "Łemkowska Watra". To cykliczna, coroczna impreza kulturalna organizowana przez mniejszość łemkowską w Polsce, gromadząca etnicznych Łemków także z innych państw. Do groźnego incydentu doszło jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem festiwalu jednej z mniejszości etnicznych Polski, według informującego o sprawie portalu Dorzeczy.pl.
37-letni obywatel Polski, mieszkaniec gminy Uście Gorlickie i radny powiatu gorlickiego, Andrzej Barna miał interweniować na prośbę kobiety zaniepokojonej agresywnego jej zdaniem mężczyzny, podał portal Gorlice24.pl. Radny próbował uspokoić, a następnie obezwładnić mężczyznę przy pomocy gazu pieprzowego. Ten jednak dobył noża i zadał radnemu kilka ciosów.
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
Minister Waszczykowski scedował sprawy kadrowe na ciekawego człowieka.
tagore
Jak widać PiS wspiera wszystko co antypolskie,a w tym (i nie tylko w tym)przypadku wychodzi HIPOKRYZJA tej partyjki.
Waszczykowski jawnie szkodzi polskim interesom. Seperatysci i obcokrajowcy powolywani do sluzby dyplomatycznej, nie beda bronili kraju do ktorego odnosza sie wrogo. Jezeli Waszczykowski nie zostanie odwolany, skutki jego zaniechan i decyzji moga byc katastrofalne dla Polski. Boje sie tylko, ze posiada on mocne poparcie prezesa Kaczynskiego.
POPISdzielstwo to największy wróg Polski i Polaków, to najeźdźca i okupant a kaczyzm to tylko odmiana stalinizmu :-(((((
MalkontentSB przecież wy lubicie stalinocowców, którzy odbudowywali Polskę w przeciwieństwie do winowców i eneszetowców, którzy nie wykonali rozkazu o rozwiązaniu AK i wywołali bratobójczą wojnę z Bermanem, Mincem czy Natanem Grinszpanem Kikielem o przepraszam Romkowskim czy innymi sowietnikamik. Pogubiłem się. Oświećcie mnie jaka jest teraz linia partii?
Integralność terytorialna III RP pisiorom wisi, bo wszystko zostaje w rodzinie tzn. NATO/UE. Pisiaki NIE SĄ Polakami.
Po przeczytaniu książki „MSZ – polski czy antypolski” – Krzysztofa Balińskiego
/fragmenty poniżej / raczej trudno się temu dziwić.
„…..O tym, jak mozolnie szło Fotydze odzyskiwanie MSZ, a raczej o tym, że PRL nigdy z MSZ nie wyszła, świadczyło, że ważne stanowiska dyplomatyczne ciągle pełnili (w duchu zgody i harmonii) byli I sekretarze Komitetu Zakładowego PZPR: Jan Granat i Roman Chałaczkiewicz, a także cała chmara funkcjonariuszy KC PZPR, instruktorów komitetów dzielnicowych i aparatu terenowego nieboszczki Partii.W odzyskanym MSZ obok Fotygi funkcjonował alternatywny układ rozgrywający swoje interesy. Powstała nieformalna grupa urzędników przekonanych, że jest postacią przejściową i że za chwilę MSZ trafi powtórnie i niepodzielnie w ręce ludzi Mellera.
Tu pierwsze skrzypce obok Schnepfa grał Witold Waszczykowski. Grupa ta blokowała ludzi spoza tzw. korporacji Geremka. Podsuwała minister listy proskrypcyjne ludzi do zwolnienia. Rozsiewała negatywne oceny na temat swej przełożonej, z których najłagodniejsze to „głupia baba”.
W kontekście Waszczykowskiego nie od rzeczy będzie przypomnieć pewną starą francuską, ale do dziś aktualną zasadę dyplomacji — surtout pas trop de zele, tj. unikania błędu nadgorliwości i chciejstwa. Tak bardzo chcieliśmy się przypodobać naszemu sojusznikowi, że spełnialiśmy każde życzenie Waszyngtonu, zanim one jeszcze zostało wprost wypowiedziane. Próżność zaspokajało pokazywanie się z dyplomatami USA, branie pozoru za rzeczywistość. Nie byłoby sprawy tajnych więzień, gdyby nie owa nadgorliwość kolejnych ekip rządzących III RP. Lewicowych z powodów koniunkturalnych – po prostu Amerykanie wiedzieli, że bardziej oportunistycznych sojuszników niż Miller i Kwaśniewski nie znajdą. Prawicowych z powodu zauroczenia Ameryką (i Izraelem) czasów neokonserwatystów.
Rządząca w USA ekipa nie miała jednak ochoty i interesu poświęcać dobrych stosunków z Moskwą na rzecz obrony Polski czy innego państwa naszego regionu przed Rosją. Ale tacy jak Waszczykowscy nie chcieli przyjąć tego do wiadomości i jeszcze dziś wcale nierzadki jest pogląd, że Amerykanie nam pomogą w wyjaśnieniu prawdy o katastrofie smoleńskiej. Ze swoimi złudzeniami, z niezdolnością rozróżniania iluzji od rzeczywistości, dużo porażek będzie Polska musiała ponieść, zanim uświadomi sobie naturę swoich stosunków z USA.
Żeby jednak porażkę zauważyć, trzeba jasno zdefiniować polski interes narodowy. A z tym ludzie pokroju Waszczykowskiego mają bardzo duże problemy. W odniesieniu do tego ostatniego trzeba też napisać, że zawód „przyjaciel Izraela” miał i ma ten plus, że nie wymaga dużych kwalifikacji dyplomatycznych. A daje dużo.
Pro-amerykańska nadgorliwość władz III RP, która dorównywała, a czasami nawet przerastała nadgorliwość wobec Brukseli i Berlina, miałaby jakiś sens, gdyby Polska coś dzięki niej zyskiwała. Ale realne zyski trudno dostrzec. Bo cóż dostaliśmy w zamian za udział w wojnach w Iraku i Afganistanie? Antypolonizm amerykańskich Żydów, utrzymanie wiz dla Polaków, warszawską lożę B’nai B’rith, a na koniec jeszcze odpowiedzialność za więzienia CIA w Kiejkutach. Oby tylko z tymi ostatnimi nie skończyło się tak jak z „polskimi obozami”…….”
Wielkie dzięki! Czas zabrać się za uzupełnienie braków w księgozbiorze…
Jeszcze Brakuje Ruchu Autonomii Mazowsza, Pomorza, Wielkopolski, Małopolski, Kujaw itd. Debile… im bardziej rozbite państwo tym łatwiej je podbić. Zero myślenia długofalowego. Polska jest jedna. Nie ma żadnych ślązaków! Taki sam eksperyment zrobiono z Rusinami zamieszkującymi Ukrainę! i kazali się nazywać Ukraińcami!
Dzięki protestom Polonii nominacja radnej została odwołana: http://www.pch24.pl/wycofana-nominacja–slaska-radna-zwiazana-z-ras-nie-bedzie-polskim-wicekonsulem,43775,i.html