Portal wpolityce.pl dotarł do projektów zmian ordynacji wyborczej proponowanych przez PiS. Partia chce doprowadzić do wprowadzenia systemu dwupartyjnego.

Według portalu kierownictwo PiS chciałoby zmienić ordynację wyborczą przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku. Rozważane jest podzielenie Polski na 100 okręgów wyborczych, gdzie do zdobycia byłoby w zależności od od wielkość okręgu od trzech do pięciu mandatów (średnio 4,6).

Rozmówca wpolityce.pl tłumaczy, że w ma to być podobne rozwiązanie do tego stosowanego przy wyborach do sejmików wojewódzkich. Portal tłumaczy, że pomimo pozornie niewielkich zmian, taki system liczenia głosów praktycznie wycinałby ugrupowania poniżej 15 procent poparcia. Jeżeli w okręgu do zdobycia byłyby 4 mandaty to z reguły zdobyłyby je jedynie dwie największe partie. Ugrupowania takie jak Kukiz‘15 czy PSL mogłyby uzyskać jedynie kilka mandatów w całym kraju.

CZYTAJ TAKŻE: Kaczyński spotkał się z posłami. Prawo i Sprawiedliwość ma gotowy projekt zmiany ordynacji wyborczej

Tak, to rozwiązanie, które tworzyłoby system niemal dwupartyjny. Z drugiej jednak strony po stronie opozycji nie ma głupców: wiedzieliby, że wtedy ich jedyną szansą są wspólne listy wyborcze. A tego, jakie przyniosłoby to efekt wyborczy – po prostu nie wiemy. Nie wiemy zresztą, czy PSL, Razem, Nowoczesna i PO byłyby w stanie dogadać się co do kształtu takich list – twierdzi informator portali wpolityce.pl

Podoba Ci się ta strona?
Wesprzyj nas.

Na razie jednak nie zapadły jeszcze konkretne decyzje. Jest to spowodowane negocjacje z prezydentem ws. reformy sądownictwa. Jeżeli dojdzie do porozumienia w ciągu najbliższych tygodni, to rozpoczną się rozmowy dotyczące ordynacji.

Zmiany jakie rozważane są PiS ostro skomentował w poście na Facebooku Paweł Kukiz. Jego zdaniem rozwiązania takie mogą oznaczać powrót komuny: PiS zmienia ordynację tak, by wyeliminować ze sceny politycznej te opcje, które nie osiągną minimum 15% poparcia. Jeśli jeszcze odpowiednio „zmodyfikują” mapę okręgów wyborczych, tak „pod siebie” to mamy powtórkę komuny, gdzie PZPR w legislacji zagwarantowała sobie władzę. Szef Kukiz’15 zaznacza jednak: Cóż, jedną komunę i jej popleczników przeżyłem to z tą dzisiejszą „damy radę”.

Kresy.pl / wpolityce.pl / faceook.com

Reklama



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz