W niespokojnym regionie Północnego Kaukazu czeczeńscy bojownicy zabili w ubiegłym tygodniu pięciu rosyjskich żołnierzy – donoszą źródła oficjalne.
Wymiana ognia rozpoczęła się w czwartkową noc w porośniętych lasem górach na północny zachód od stolicy regionu Groznego – podał rosyjski minister spraw wewnętrznych. Według rosyjskiej agencji prasowa ITAR-TASS kolejnych sześciu żołnierzy zostało rannych w starciu z piętnastoma bojownikami.
Podczas czwartkowego starcia zginęło również pięciu bojowników – donoszą pro-moskiewscy urzędnicy w Czeczeni.
Choć Rosja twierdzi, że po trwających dziesięciolecie starciach Czeczenia wróciła do normalności, wciąż mają tam miejsce starcia zbrojne.
Wśród zabitych jest dowódca plutonu, dowódca oddziału i snajper. Było to jedno z najgorszych starć, jeśli chodzi o liczbę zabitych, w którym uczestniczyły rosyjskie siły bezpieczeństwa w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Od 1994 roku siły rosyjskie stoczyły dwie wojny przeciwko separatystom w przeważnie muzułmańskiej Republice Czeczenii. Konflikt zebrał żniwo ponad 100 000 ofiar w ludziach i pozostawił ten rejon w ruinie.
Chociaż w Czeczeni było w ostatnich latach dużo spokojniej, zdarzają się tam pojedyncze wybuchy przemocy. Prezydent Rosji Dimitrij Miedwiediew twierdzi, że przemoc na Północnym Kaukazie pozostaje jednym z najważniejszych problemów tego kraju.
W ciągu ostatnich lat walki rozprzestrzeniły się także do sąsiedniego Dagestanu i Inguszetii.
Alina Lencznerowicz/BBC/Kresy.pl





























