Papież Franciszek wezwał ambasadora Ukrainy z powodu pracy nad ustawami mogącymi doprowadzić do wywłaszczenia świątyń.

Ukraiński dyplomata ma wyjaśnić kwestię ustaw nr 4128 i 4511, które mają zostać przegłosowane przez Radę Najwyższą Ukrainy. Jeżeli zostałaby one przyjęte, Ukraina będzie mogła zająć świątynie Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego.

Ustawy mówią o możliwości przejęcia majątków organizacji religijnych, których „centrale” znajdują się na w państwie uznanej przez ukraiński parlament za agresora. Dodatkowo organizacja ta będzie zmuszona uzyskać akceptację dla swoich kandydatów na metropolitów i biskupów. W jasny sposób odnosi się to do Cerkwi Prawosławnej i Rosji.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Ustawy trafiły do Rady Najwyższej 21 lutego i 22 kwietnia 2016, jednak procedowanie nad nimi rozpoczęło się w ostatnim czasie. Deputowani mieli zająć się ustawami wczoraj, jednak zabrakło na to czasu. Jednocześnie inicjatywy te były krytykowane przez przedstawicieli organizacji religijnych, a przedstawiciel Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego nazwał je represyjnymi, ponieważ nowe prawo faktycznie zalegalizowałoby przejęcie budynków kościelnych.

CZYTAJ TAKŻE: Papież Franciszek do patriarchy Cyryla: „jesteśmy braćmi”

Moskwa również zabiega o nieuchwalenie tych ustaw. Nie ulega wątpliwości, że jest to bardzo delikatna kwestia dla prawosławnych wiernych. Niedopuszczalne jest prowadzenie jakichkolwiek działań, które naruszałyby interesy Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej na Ukrainie – powiedział sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitri Pieskow.

Jednocześnie patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl wysłał list do prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki, oraz do rosyjskich i francuskich prezydentów, kanclerza Niemiec, papieża i sekretarza generalnego ONZ, w którym zauważył, że przyjęcie tych przepisów zalegalizuje bezprecedensową dla nowoczesnego prawodawstwa europejskiego dyskryminację ludności prawosławnej na Ukrainie. Zdaniem patriarchy, jest to nie do przyjęcia.

kresy.pl / gazeta.ru

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz