Ukraiński dziennikarz – Juruj Butusow – alarmuje na swoim facebookowym profilu o przedarciu się na tyły sił tzw. ATO dużego zgrupowania „rosyjskich wojsk”. Zgrupowanie ma składać się z czołgów i wozów pancernych.
Butusow konsekwentnie nazywa siły separatystów „wojskiem rosyjskim”, co ma sugerować, że na terenie Donbasu ukraińska armia walczy z regularną armią Federacji Rosyjskiej. Poniżej publikujemy treść jego wpisu.
Alarm bojowy! 24-go sierpnia 17.00. Rajd rosyjskich wojsk na tył ukraińskiego zgrupowania na froncie południowym. Rosyjska grupa pancerna w liczbie do bataliona, z czołgami i wozami pancernymi z rejonu Ambrosiewki przeprowadziła uderzenie na trasie Starobieszewo-Kutujnikowo. Trasa przecięta. To oznacza, że nasze oddziały w sektorze D nie zdołały powstrzymać nacisku rosyjskich wojsk (…) przeciwnik wyszedł na tyły zgrupowania głównych sił sektora B prowadzących walki o Iłowajsk.
Rosyjskie pododdziały ostrzelały jedną z kolumn zaopatrzenia ukraińskich wojsk. Są straty. Przejeżdżałem tą trasą wieczorem. Znajdują się tam nasze pojedyncze posterunki, które oczywiście nie zdołają odeprzeć ataku grupy w sile bataliona.
Konieczne są natychmiastowe działania. NATYCHMIASTOWE! Celem ataku przeciwnika jest pełne okrążenie sił sektora B. Jeśli zgrupowanie przeciwnika nie zostanie bezzwłocznie zniszczone, przeciwnik zgromadzi siły i usunąć go będzie bardzo trudno. Warunki w tym rejonie bardzo sprzyjają obronie.
O konieczności wzmocnienia naszych wojsk w tym rejonie, najwyższe władze kraju były informowane wielokrotnie – w tym i przeze mnie.
Rosyjskie dowództwo zmuszone jest przede wszystkim rozwiązać problem zdobycia Iłowajska. Iłowajsk to czuły punkt donieckiego zgrupowania rosyjskich wojsk – klucz do okrążenia Doniecka i zniszczenia donieckiego zgrupowania.
Po tym jak w przeciągu trwających tydzień heroicznych walk o miasto przeciwnik nie zdołał wyprzeć z Iłowajska batalionów „Donbas”, „Dniepr” oraz oddziałów ukraińskie armii[bataliony „Donbas” i „Dniepr” podlegają ukraińskiemu MSW, KRESY.PL]. Nowe rosyjskie zgrupowanie przeprowadziło uderzenie przez pozycje sektora D. Chcą za wszelką cenę zmusić nas do wyjścia z Iłowajska. Z powodu ostrzału przez rosyjską artylerię czterech brygad w rejonie przygranicznym, jednostki te zostały wyprowadzone z sektora D i osłabione dużymi stratami, istniejącymi siłami nie udało się zatrzymać ataku przeciwnika.
Podstaw do paniki nie ma, na wojnie takie ataki[oryg. prorywy – dosł. przerwania, KRESY.PL] się zdarzają. Tym częściej im działania bojowe mają bardziej kluczowy charakter. Zgrupowanie, które przedarło się na nasze tyły samo również znajduje się w bardzo trudnej sytuacji i może zostać w całości unicestwiona przez siły ukraińskie. Nie mają silnej obrony przeciwlotniczej, a dowóz amunicji jest utrudniony. Ale potrzebna jest szybka reakcja i szybkie działania.
Chcę, żebyśmy wszyscy zrozumieli – atak rosyjskich wojsk pod Kutijenikowem to największe zagrożenie dla sił operacji antyterrorystycznej od początku wojny ukraińsko-rosyjskiej.
Tymczasem separatyści twierdzą, że wyparli z Iłowajska batliony „Donbas” i „Azow”. W opublikowanej dziś wiadomości napisali:
Kiedy junta informuje o kolejnym zdobyciu Iłowajska, oddział “Motoroli” skrzętnie kontynuuje obronę miasta przed „Herojami Ukrainy”.
Na Jabłocznyj Spas[święto ludowe na wschodniej Słowiańszczyźnie, KRESY.PL] powstańcy się postarali: wygnali ukrowojaków w osobach ochotniczych batalionów „Azow” i „Donbas” z miasta.
Wiadomości towarzyszy nagranie przedstawiające walki o Iłowajsk.
Kresy.pl/Facebook.com/Rusvesna.su



























