Ostry spór ambasadorów USA i Chin w Polsce ws. koronawirusa

Na jednym z portali społecznościowych miała miejsce mocna wymiana ciosów między ambasadorami USA i Chin w Polsce.

W sieciach społecznościowych trwa ostry spór między ambasadorami USA i Chin w Polsce, Georgette Mosbacher i Liu Guangyuanem, którego najnowsza odsłona miała miejsce w ostatnich dniach.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

We wtorek Liu zamieścił na Twitterze wpis, w którym chwalił politykę i działania swojego kraju w kwestii opanowania epidemii koronawirusa.

„Prezydent Xi Jinping bardzo jasno dał do zrozumienia, że chiński rząd zawsze stawia ponad wszystkim ludzie życie, bezpieczeństwo i zdrowie. To nasza główna zasada i fundamentalne zobowiązanie w walce przeciwko COVID-19” – napisał chiński dyplomata. W innych wpisach podkreślał, że do Polski trafia chiński sprzęt pomocny w walce z koronawirusem, a także krytykował przedstawicieli władz USA za ich politykę względem epidemii i formułowane przez nich oskarżenia pod adresem Chin.

W środę do jego wpisu odniosła się bezpośrednia ambasador USA w Warszawie. „Komunistyczna Partia Chin nie zawsze stawia życie i zdrowie ludzkie ponad wszystkim innym – na pierwszym miejscu stawia swoje własne przetrwanie. To jasno wynika z braku przejrzystości ChRL na początku COVID-19, który przyczynił się do śmierci wielu osób” – napisała na Twitterze, zamieszczając analogiczny wpis w języku angielskim.

W reakcji na to, ambasador Chin zamieścił grafikę prezentującą w krytycznym tonie działania podejmowane przez Waszyngton w obliczu pandemii.

Pani Ambasador, nie zna Pani Chin, ani nawet swojego własnego kraju. Trzy miesiące po wydaniu przez CDC ostrzeżenia ws. koronawirusa, w USA jest już milion przypadków i 59 tys. ofiar śmiertelnych. To katastrofa humanitarna” – napisał Liu w środę wieczorem. „Co zrobił wasz rząd, żeby chronić ludzkie życie? Kto uprawia politykę, by rozsiewać wirusa w waszym kraju? Kto szuka kozła ofiarnego, ale wciąż nie robi nic, żeby kontrolować epidemię? Władze USA są winne wyjaśnienia światu i swoim ludziom”.

Wcześniej Liu podkreśla, że Chiny podjęły zdecydowane, ale skuteczne środki restrykcyjne, dzięki czemu opanowano SARS-CoV-2. Dodał, że „niektórzy amerykańscy politycy oczerniają innych, żeby ukryć własną niekompetencję. „To hańbiące i niemoralne!”.

W czwartek Mosbacher odpowiedziała chińskiemu ambasadorowi, zamieszczając screeny wpisów popierających Liu i narrację Pekinu. Część z nich pisana była mocno niepoprawną polszczyzną i z kont o specyficznych nazwach, co miałoby wskazywać na użycie botów do rozprzestrzeniania określonych treści w sieci.

Chińska propaganda w (nie)najlepszej formie – fałszywe konta, kiepski język polski, nieprawdziwe chińskie narracje. To wszystko można znaleźć na profilu ambasadora Liu Guangyuana i pod moim wczorajszym tweetem o Chinach” – napisała amerykańska dyplomatka. „Ta nieudolna taktyka nie zadziała w Polsce” – dodała.

Czytaj także: Konfederacja wysłała interpelację dotyczącą spotkań premiera Morawieckiego z ambasador Mosbacher

To niepierwsze starcie retoryczne między chińskimi i amerykańskimi przedstawicielami dyplomatycznymi w Polsce. Pod koniec marca w wywiadzie dla portalu Onet.pl Georgette Mosbacher mocno skrytyowała zachowanie chińskich władz ws. rozprzestrzeniania się COVID-19. Jej zdaniem, władze Chin uczyniły wszystko, co w ich mocy, aby zataić wszelkie informacje o rozprzestrzenianiu się koronawirusa, a chińscy obywatele „wiedzą, że winę za tę pandemię ponosi ich rząd”. Niedługo potem ten sam portal opublikował tekst autorstwa chińskiego ambasadora w Warszawie, Liu Gangyuana, będący odpowiedzią na oskarżenia ze strony amerykańskiej ambasador. Twierdził, że Stany Zjednoczone naciągają fakty, a w walce z epidemią koronawirusa przerzucają odpowiedzialność na innych. „Z życzliwością” przekazał też władzom USA trzy sugestie, podkreślając przy tym, że Polska docenia wysiłki Pekinu w zwalczaniu epidemii.

Twitter.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz