Podczas spotkania z tureckim prezydentem Recepem Tayyip Erdoganem, premier Węgier Viktor Orbán poprosił go o wsparcie dla węgierskiej misji pokojowej i dążenia do zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Podczas swojej wizyty w Waszyngtonie premier Węgier, Viktor Orbán spotkał się we wtorek z prezydentem Turcji, Recepem Tayyip Erdoganem. Według oficjalnego komunikatu strony węgierskiej, poprosił go o poparcie dla węgierskiej misji pokojowej.

Jak podano, podczas spotkania obaj przywódcy omówili sprawy, dotyczące wojny rosyjsko-ukraińskiej. „Pan Orbán poprosił tureckiego prezydenta o wsparcie dla węgierskiej misji pokojowej, z odniesieniem do faktu, że jak dotąd Turcja była jedynym skutecznym mediatorem w tym konflikcie” – zaznaczono.

„Turcja pokazała już podczas wojny, że jest niezbędnym graczem w procesie pokojowym” – powiedział Viktor Orbán w nagraniu wideo, zamieszczonym w środę na portalu X. „Turcja jest jedynym krajem, który z powodzeniem prowadził mediacje między walczącymi stronami w wojnie rosyjsko-ukraińskiej” – dodał. Jego słowa odnosiły się głównie do tzw. umowy zbożowej, zawartej w lipcu 2022 roku przez Ukrainę, Rosję, Turcję i ONZ. Gwarantowała ona bezpieczny eksport zboża i nawozów z Ukrainy przez Morze Czarne.

Przypomnijmy, że wcześniej w ramach swojej misji pokojowej, węgierski premier złożył wizyty w Kijowie, Moskwie i Pekinie. Wiadomo też, że w USA zamierza spotkać się z Donaldem Trumpem, któremu wcześniej przy różnych okazjach otwarcie udzielał poparcia.

Jak pisaliśmy, premier Węgier napisał list do szefa Rady Europejskiej oraz przywódców UE w sprawie rozmów z prezydentem Rosji.

Czytaj więcej: Viktor Orbán po wizycie w Moskwie napisał list do szefa Rady Europejskiej i przywódców UE

Przypomnijmy, że po ekspresowej i zaskakującej wyprawie dyplomatycznej premiera Węgier do Kijowa, Moskwy i Pekinu, Viktor Orbán udał się do Waszyngtonu – stolicy drugiego supermocarstwa, Stanów Zjednoczonych.

Od początku lipca Węgry sprawują półroczną, rotacyjną prezydencję w Radzie UE. W ubiegły piątek premier Węgier udał się do Moskwy – trzy dni po niespodziewanej wizycie w Kijowie. Orban pojawił się na Ukrainie po raz pierwszy od 2012 r. i powtórzył tam swój priorytet polityczny, twierdząc, że powinno dojść do najszybszego rozejmu i że to właśnie on byłby najlepszym kontekstem dla prowadzenia właściwych negocjacji pokojowych.

W Moskwie jego inicjatywa został wstępnie pozytywnie przyjęta przez Władimira Putina. Orbán oznajmił tam, że będąc 2 lipca w Kijowie zaproponował prezydentowi Zełenskiemu warunki zawieszenia broni, ale ten je odrzucił. W Pekinie węgierski premier uznał ChRL za kluczowego aktora dla zaprowadzenia pokoju na Ukrainie i docenił chiński plan pokojowy zaprezentowany jeszcze w lutym zeszłego roku.

Jednak wizyty zagraniczne premiera Węgier, a szczególnie ta w Moskwie, są krytykowane przez polityków zachodnich. Podkreślają oni, że Orban nie ma żadnego mandatu do prowadzenia negocjacji w imieniu Unii Europejskiej czy NATO w sprawie wojny na Ukrainie.

miniszterelnok.hu / X / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności