Pochodzący z Chorwacji Ivan Jurcevic, pracujący jako ochroniarz w jednym z hoteli w Kolonii opowiada o tym, co widział w noc sylwestrową na ulicach miasta i jak bronił niemieckich kobiet przed muzułmańskimi imigrantami.

W noc sylwestrową Ivan Jurcevic pracował jako ochroniarz w 5-gwiazdkowym hotelu w centrum Kolonii. Jak opowiada, do pierwszych incydentów doszło jeszcze przed północą. Potem doszło do eskalacji.

„Ludzie, których witaliśmy 3 miesiące temu z misiami i butelkami z wodą na dworcu kolejowym w Monachium zaczęli strzelać fajerwerkami w katedrze, rzucać nimi w policjantów”– mówi pochodzący z Chorwacji Jurcevic. Wspomina, że doświadczeni oficerowie policji mówili mu, że nigdy nie widzieli czegoś takiego. Ich zdaniem przypominało to „stan wojny domowej”.

Jurcevic mówi, że w ciągu wieczora przychodziły do niego kobiety pytające, czy mogą obok niego stanąć i je obronić. Początkowo nie wiedział, o co im chodzi. One mówiły, że ścigają je „ci goście”.Jak twierdzi, gdy jakaś grupa imigrantów chciała go zaatakować, pobił ich. Jurcevic jest m.in. kilkukrotnym mistrzem Europy w kickboxingu. Występował również w filmach.

Ochroniarz mówi, że wcześniej uważał krytyczne informacje nt. imigrantów za „prawicową propagandę”. Zaznacza, że widział to jednak na własne oczy. „Bili w głowę faceta, który leżał na ziemi, a potem skakali mu po głowie. Skuli ich na 1,5 godziny, bo żaden transport po nich nie przyjeżdżał. Wszystkie cele w okolicznych komisariatach były już przepełnione, więc policja musiała wypuścić tych zatrzymanych wcześniej. Ci zaczęli pluć na szyby samochodów policyjnych i krzyczeć: ‘Je**ć policję!’”– mówi Jurcevic.

youtube.com / Kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mopveljerzyjj
    mopveljerzyjj :

    Z tymi bydlakami nie należy dogadywać się ich trzeba zwalczać, siłą i przemocą a najlepiej to od razu utylizować jeżeli tego będzie wymagać chwila. W Niemczech widzimy ostatnie konwulsje Volku przed jego ostatecznym upadkiem. Tak jak wcześniej Adolf Hitler, tak Merkel prowadzi Niemcy do katastrofy. Za jej szaleństwo zapłacą wysoką cenę zwykli obywatele, którzy nie mają ani osobistej ochrony, ani rządowych limuzyn ani rezydencji chronionych przez policję.

  2. mp
    mp :

    to nie MERKEL jest winna,ani adolf,to nie kozojeby moslemskie,jak tu ktoś pisze”BYDLAKI”jakoś nie słychać konkretów kto stoi za tym zjawiskiem,nic a nic o ŻYDACH Z RÓŻNYCH STAD,O SPONSORACH TEJ ”WEDRÓWKI LUDÓW”Czyżby sami trole z NIEZALEŻNEJ albo innegoSAKIEWICZA tu wpadali?