Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Na prywatnej posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem znaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne. W sprawie zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H., poprzednią właścicielkę nieruchomości, która miała tłumaczyć, że zabierała nienarodzone dzieci ze szpitala do celów badawczych. Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych.
W tym tygodniu w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem, podczas prac ziemnych na prywatnej posesji, odnaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne, a w związku ze sprawą zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H.
Zatrzymana kobieta była poprzednią właścicielką działki. Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy Radia Eska w trakcie przesłuchania miała przyznać, że wynosiła ciała nienarodzonych dzieci ze szpitalnego oddziału. Tłumaczyła śledczym, że robiła to w czasie pandemii COVID-19 w celach badawczych.
Premier Węgier Péter Magyar twierdzi, że ujawnione dokumenty pokazywały przygotowania byłego rządu Viktora Orbana do utworzenia obozu dla migrantów w Vitnyéd-Csermajorze. Według premiera Magyara prace miały być prowadzone w 2024 roku, po wyroku TSUE. Politycy dawnego rządu zaprzeczali istnieniu takich planów.
W sobotę na Węgrzech premier Péter Magyar poinformował, że opublikowane dokumenty ujawniają przygotowania rządu Viktora Orbana do utworzenia obozu dla migrantów w Vitnyéd-Csermajorze w 2024 roku.
Może Cię zainteresować: Antymigracyjny marsz w Budapeszcie – uczestnicy oskarżają nowego premier Węgier o zdradę [+VIDEO]
Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę zmieniającą sposób stosowania Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych na Ukrainie. Nowe przepisy wykreślają z listy języków chronionych rosyjski oraz mołdawski. Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk uznał decyzję za element ochrony przestrzeni językowej i przeciwdziałania wpływom Rosji.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę usuwającą język rosyjski z listy języków objętych przez Ukrainę Europejską Kartą Języków Regionalnych lub Mniejszościowych.
Czytaj też: „Kijów jak regiony zrusyfikowane”. Tylko 18 proc. uczniów trzyma się ukraińskiego
Fundacja Black Justice Poland deklaruje działania na rzecz „osób czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego” mieszkających w Polsce. Organizacja wymienia wśród fundatorów głównie zagraniczne podmioty, a w swojej działalności promuje także agendę LGBT.
W Polsce działa Fundacja Black Justice Poland, która deklaruje wsparcie „osób czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego” mieszkających w kraju. Organizacja została wpisana do KRS 26 czerwca 2025 roku i ma siedzibę w Warszawie. Z danych rejestrowych wynika, że w zarządzie fundacji zasiadają Christine Chemutai Yegon, Margaret Uzoamaka Ohia Nowak oraz Katarzyna Agata Kubin. W celach działalności wpisano m.in. działania na rzecz „czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego w Polsce”, wzmacnianie ich pozycji w życiu prywatnym i publicznym, budowanie solidarności oraz wspieranie zasad sprawiedliwości społecznej.
W Hucie Pieniackiej w obecnym obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy odkryto w piątek prawdopodobną mogiłę zbiorową, w której mogą znajdować się szczątki Polaków zamordowanych 28 lutego 1944 roku.
Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że natrafiono na częściowo spalone szczątki ludzkie. „Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej. W czwartym dniu prac terenowych w Hucie Pieniackiej, w pobliżu wczoraj odkrytych fundamentów świątyni, odkryliśmy pierwsze szczątki osób pomordowanych” — podał IPN na platformie X.
Instytut zaznaczył, że prace są na wczesnym etapie, dlatego nie można jeszcze określić pełnych rozmiarów jamy grobowej. „Zakładamy, że jest to miejsce pochówku zbiorowego. Wczesny etap odkrywania jamy nie pozwala na ten moment określić jej całkowitej powierzchni. Ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone” — przekazał IPN.
Naukowcy opracowali pierwszą globalną mapę podziemnych sieci grzybów arbuskularnych. Z badań opublikowanych 11 czerwca 2026 roku w czasopiśmie „Science” wynika, że gdyby wszystkie ich strzępki ułożyć w jednej linii, osiągnęłyby długość około 110 biliardów kilometrów, czyli odpowiadałyby mniej więcej 10 proc. szerokości Drogi Mlecznej.
Grzyby arbuskularne to grupa grzybów mikoryzowych, które żyją w symbiozie z korzeniami roślin. Ich nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „arbusculum”, czyli „małe drzewko”, i odnosi się do charakterystycznych, silnie rozgałęzionych struktur tworzonych wewnątrz komórek korzenia. Dzięki nim odbywa się wymiana substancji między grzybem a rośliną.
Chodzi o podziemne sieci złożone z cienkich, rozgałęzionych strzępek. Rośliny przekazują grzybom związki węgla, czyli produkty fotosyntezy. Grzyby w zamian pomagają im pobierać z gleby składniki mineralne, zwłaszcza fosfor i azot, a także wodę. Dzięki sieci strzępek docierają tam, gdzie same korzenie roślin nie sięgają.
“Obrona polskiego słowa we Lwowie”, a kto obroni możliwość głoszenia prawdy w Polsce? Za komuny nikt nie ukrywał roli i metod cenzury, a teraz ludziom wmawia się, że mają prawdę. Kpina.