Obchody 67. rocznicy Krwawej Niedzieli

Mija 67. rocznica rozpoczęcia masowej akcji przeciwko ludności polskiej przeprowadzonej przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu. 11 lipca 1943 roku w niedzielę oddziały UPA zaatakowały Polaków w blisko 100 miejscowościach powiatu horochowskiego, włodzimierskiego i kowelskiego. Nie oszczędzano nikogo. W bestialski sposób ginęły również kobiety i dzieci.

O tych tragicznych wydarzeniach nie zapomnieli krakowianie z organizacji kresowych, którzy w samo południe zapalili znicze pod pomnikiem Poległych na Wschodzie na Cmenatrzu Rakowickim. Podkreślali, że pamięć o rodakach, zamorodowanych na Wołyniu jest ich patriotycznym obowiązkiem.

Janina Kalinowska z Zamościa cudem przeżyła rzeź wołyńską. Ukraińcy zamorodowali jej rodziców i brata. Janina Kalinowska wierzy, że Bóg pozostawił przy życiu ją i nielicznych, którzy uratowali się z rak ukraińskich nacjonalistów, by byli świadkami prawdy o tamtych zbrodniach.

Ataki dokonane 11 lipca 1943 roku były jednymi z najbardziej okrutnych i krwawych mordów, jakich dopuścili się nacjonaliści ukraińscy w latach 1942-1944. Rzeź wołyńska była szeregiem ludobójczych akcji dokonanych przez UPA i miejscowych chłopów, skierowanych przeciwko ludności polskiej i czeskiej zamieszkującej na Wołyniu oraz odwetowych akcji partyzantki polskiej.

W ciągu lipca 1943 roku oddziały UPA zorganizowały około 530. napadów. Pod hasłem „Śmierć Lachom” wymordowano wówczas kilkanaście tysięcy Polaków. Bardzo trudno dziś określić dokładnie liczbę osób zamordowanych podczas rzezi wołyńskiej. Jednym z powodów jest fakt, że niektóre miejscowości zostały zrównane z ziemią, a ich wszyscy mieszkańcy wymordowani. Szacuje się, że straty polskie na Wołyniu to około 60 tysięcy pomordowanych.

IAR/Kresy.pl

Zobacz także:

Zapalmy znicze ku czci pomordowanych Kresowian!




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz