Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej mjr Marcin Maksjan, zastępca rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej, odniósł się do informacji opublikowanych dziś rano przez radio RMF FM.
„Prokuratura oświadcza, że materiał ten, aczkolwiek zawiera w określonych obszarach stwierdzenia i cytaty wynikające ze stenogramu wykonanego przez biegłych, to jednak obarczony jest również szeregiem nieścisłości, zarówno w kwestii treści wypowiadanych fraz, identyfikacji mówców i opatrzony jest komentarzem nie będącym interpretacją przebiegu zdarzenia zaprezentowanego przez biegłych” – stwierdził stanowczo mjr Maksjan.
Podał także przykład owych nieścisłości:
„Materiał ten pokazuje dwie wypowiedzi bezpośrednio po sobie, w sytuacji gdy w stenogramach biegłych, pomiędzy nimi znajduje się kilka innych wypowiedzi” – powiedział zastępca rzecznika NPW. Przypomniał również, że „ekspertyzy wykluczyły, by członkowie załogi i inne osoby w chwili katastrofy znajdowały się pod wpływem alkoholu”.
Zaznaczył również, że 9 kopii i stenogramów nagrań posiadanych przez prokuraturę różni się między sobą, co jest jego zdaniem sytuacją najczęściej spotykaną.
Przedstawiciel prokuratury wojskowej zapowiedział, że publikacja dziennikarzy RMF FM będzie miała konsekwencje prawne.
„Fundamentalną zasadą jest niepublikowanie stenogramów. Tym bardziej niedopuszczalne jest przedstawianie wyników prac biegłych w tym zakresie, który nie został jednoznacznie uznany za materiał jasny i kompletny. Przekazywanie niesprawdzonych informacji ze śledztwa może nie tylko doprowadzić do dezinformacji opinii publicznej, ale też utrudnić prowadzone postępowanie przygotowawcze. Wobec powyższych, NPW podjęła decyzje o wyłączeniu do odrębnego postępowania materiałów sprawy dotyczących bezprawnego publicznego rozpowszechniania informacji z postępowania przygotowawczego stanowiących przedmiot doniesień medialnych. Zgodnie z art. 241 par. 1 kodeksu karnego czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 2″ – stwierdził mjr Maksjan.
Wcześniej mjr Maksjan potwierdził, że „w lutym 2014 roku dwóch biegłych w zakresie fonetyczno-akustycznej analizy zapisów dźwiękowych oraz cyfrowego przetwarzania i analizy dźwięków, udało się do Moskwy w celu dokonania uzupełniających oględzin nośnika magnetycznego pochodzącego z cyfrowego rejestratora MARS-BM pochodzącego z samolotu Tu-154M nr 101 i połączonym z ponownym skopiowaniem jego zapisu, tj. wykonaniem cyfrowej kopii tego nagrania”. Zastosowano wówczas nowatorską metodę wielokrotnego odczytu taśmy z tego samego magnetofonu, w połączeniu z „zaawansowaną analizą tzw. cyfrowego sygnału”. Dzięki temu możliwa była komputerowa rekonstrukcja taśmy. Poprawiono także czytelność wykonanej kopii”. Dzięki temu odczytano m.in. o 30% więcej słów z kanału mikrofonowego.
„Stenogram ten wraz z opinią dotyczącą fonetyczno-akustycznej analizy danych i cyfrowym zapisem dźwięków w samolotu stanowi integralną część kompleksowej opinii biegłych. Prokuratorzy dokonują szczegółowej analizy tej opinii”, a po jej zakończeniu „podejmą decyzję odnośnie ewentualnego uzupełnienia opinii bądź jej weryfikacji”, stwierdził zastępca rzecznika NPW.
Radio RMF FM odnosząc się do słów mjr Maksjana stwierdza, że skróty w opublikowanych stenogramach nie są wynikiem braku infomacji na ten temat, lecz celowym zabiegiem redakcyjnym. Zapowiedziano, że pełen tekst stenogramów zostanie wkrótce opublikowany w internecie. Stwierdzono również, że wina leży po stronie NPW, gdyż jako dziennikarze jedynie opublikowali materiały, które wcześniej “wyciekły” z prokuratury.
TVP INFO / wpolityce.pl / RMF FM / Kresy.pl




























