Jan Krzysztof Ardanowski, nowy minister rolnictwa, powiedział w piątek, że nie widzi sensu budowy płotu chroniącego przed dzikami chorymi na afrykański pomór świń (ASF).

Ardanowski, nowy minister rolnictwa na konferencji prasowej wyraził wskazał na wątpliwości, jakie towarzyszą projektowi budowy płotu na wschodniej granicy, mającemu zapobiec rozprzestrzenianiu ASF. Mają one dotyczyć m. in. jego kosztów oraz możliwej skuteczności w powstrzymywaniu dzików z Białorusi i Ukrainy, które będą chciały przejść przez polską granicę.



Minister podkreślił, że decyzja ws. budowy płotu jeszcze nie zapadła. Przypomniał także, że pierwsze martwe dziki zarażone wirusem ASF zostały odkryte w lutym 2014 roku przy granicy z Białorusią. Zaznaczył, że wtedy część ekspertów postulowała aby w tym miejscu, w dwóch-trzech powiatach wybić wszystkie świnie i dziki, co mogłoby rozwiązać problem.

ZOBACZ TAKŻE: Media: W następnym tygodniu dojdzie do dymisji ministra Jurgiela

Nowy minister rolnictwa zaznaczył, że zgodziła się na to rządząca wówczas kolacja PO-PSL. Bagatelizowano problem dzików – powiedział Ardanowski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Szef resortu rolnictwa wskazał, że Polska wystąpiła do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) o opinię, czy płot będzie skuteczną zaporą przed ASF. Czekamy na odpowiedź. Od tego uzależniona jest decyzja (ws. budowy – red.). Ona musi być bardzo racjonalna – oświadczył.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Min. Rolnictwa: Afrykański pomór świń pod Warszawą to efekt celowego działanie lub ukraińskiej żywności

Na pytanie dziennikarzy, czy on sam jest przeciwnikiem budowy płotu, Ardanowski odparł: Nie widzę sensowności w tej chwili, jeżeli ktoś mnie do tej sensowności przekona, to będę wspierał w budowie, ale na razie, wielkiego sensu w tym nie widzę.

W czwartek Główny Lekarz Weterynarii przekazał informację o wykryciu czterech nowych ognisk afrykańskiego pomoru świń, jednego w woj. podlaskim i trzech w woj. lubelskim.

ZOBACZ WIĘCEJ: Dania stawia ogrodzenie na granicy z Niemcami w obronie przed afrykańskim pomorem świń

Kresy.pl / polsatnews.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz