Niemiecki rząd niepokoją polskie plany rozwoju energetyki jądrowej – informuje niemiecki portal Clean Energy Wire.

Do międzyrządowych konsultacji ws. rozwoju atomu w Polsce wezwała niemiecka minister środowiska Barbara Hendricks.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

10 PLN    (0.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Szef resortu środowiska: Polska wyłączy do 2040 r. 70% starych bloków energetycznych

Niemcy chcieliby uzyskać dostęp do wszelkich informacji na temat planu rozwoju atomu – od typów planowanych reaktorów po środki bezpieczeństwa, jakie będą stosowane w elektrowni.

Swoje zaniepokojenie wyraził także Komitet Espoo. Przepisy Konwencji Espoo obowiązują w Polsce od 1997 roku. Jest to międzynarodowa umowa zobowiązują państwa do przeprowadzenia oceny oddziaływania różnych projektów na środowisko naturalne sąsiednich krajów.

Nie sposób zaprzeczyć, że polskie plany energetyczne będą miały wpływ na Niemcy – powiedział Jochen Flasbarth, sekretarz stanu w niemieckim ministerstwie środowiska. Jednocześnie zaznaczył, że niemiecki rząd będzie szanował suwerenność Polski w zakresie jej polityki energetycznej i środowiskowej, a o konsultacje będzie zwracał się tylko w sprawach, które mogą mieć bezpośredni wpływ na Niemcy.

Niemieckie media opisały 26 stycznia raport przygotowany dla partii Zielonych, który analizował skutki potencjalnej, bliżej niesprecyzowanej awarii w polskiej elektrowni jądrowej. Wynika z niego, że polska elektrownia nad Bałtykiem miałaby stanowić zagrożenie dla ludności Niemiec.

Zobacz także: Budowa elektrowni atomowej w Polsce będzie wymagała zgody KE

W raporcie  nie uwzględniono jednak obecnie instalowanych systemów bezpieczeństwa oraz założono bardzo mało realistyczny scenariusz uwolnienia radionuklidów do atmosfery. W efekcie awaria w polskiej elektrowni miałaby mieć wielokrotnie większe skutki radiacyjne katastrofy niż te z Czarnobyla.

Celem Programu polskiej energetyki jądrowej jest budowa 6 bloków o mocy od 6 do 9 GW w oparciu o sprawdzone, wielkoskalowe, wodne ciśnieniowe reaktory jądrowe generacji III i III+, o mocy powyżej 1000 MW. Oprócz tego projekt zakłada wybór jednej wspólnej technologii reaktorowej dla wszystkich elektrowni, jednego współinwestora strategicznego powiązanego z dostawcą technologii, ale to Skarb Państwa ma utrzymywać w spółce atomowej co najmniej 51 proc. udziałów.

Program Polskiej Energetyki Jądrowej przewiduje wybór technologii do elektrowni w 2021 r. Pierwsza budowa miałaby ruszyć w 2026 r., pierwszy blok jądrowy miałby zacząć działać w 2033 r. Jego lokalizacja nie jest jeszcze ustalona. Ministerstwo Środowiska i Klimatu potwierdza jednak, że miejsce zostanie wybrane spośród proponowanych lokalizacji nadmorskich.

Kresy.pl / cleanenergywire.org / rnd.de

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. 1000_szabel
    1000_szabel :

    Szkopy to chyba mają we krwi, że zawsze wszędzie wtryniają swoje trzy grosze. Zdumiewające, że nie zamartwiają się odpadami jądrowymi ze swoich elektrowni. Ach, racja, przecież pręty zakopują we Francji, bo u siebie już nie mają miejsca. Cóż… ludzie zwykle dostrzegają źdźbło w cudzym oku, ale we własnym grubej i długiej beli by nie dostrzegli.