Niemcy przekażą Ukrainie 30 samobieżnych systemów przeciwlotniczych Flakpanzer Gepard oraz trzy egzemplarze gąsienicowych wozów zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 2.

Nowa transza pomocy, którą Niemcy zamierzają przekazać Ukrainie, zawiera m.in. 30 samobieżnych systemów przeciwlotniczych Flakpanzer Gepard oraz trzy gąsienicowe wozy zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 2 – wskazuje wtorkowa aktualizacja na stronie niemieckiego resortu obrony. Wozy Bergepanzer 2 będą służyły do zabezpieczenia systemów przeciwlotniczych Flakpanzer Gepard.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5525.41 PLN    (25.11%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Nie podano, kiedy kolejna transza pomocy zostanie przekazana.

Flakpanzer Gepard to niemieckie samobieżne działo przeciwlotnicze zbudowane na podwoziu czołgu Leopard 1. Pojazd posiada dwie armaty przeciwlotnicze kal. 35 mm KDA firmy Oerlikon. Wieża pojazdu została wyposażona w radar obserwacji okrężnej MPDR 12 o zasięgu 16 km wraz z systemem identyfikacji swój/obcy.

Bergepanzer 2 to niemiecki wóz zabezpieczenia. Jego konstrukcja także została oparta na czołgu Leopard 1. Opancerzona kabina załogi została umieszczona na kadłubie Leoparda. W kabinie znajduje się miejsce dla czterech żołnierzy. Pojazd jest uzbrojony w dwa karabiny maszynowe MG3 kal. 7,62 mm, a także wyrzutnie granatów dymnych. Wóz jest wyposażony w hydrauliczny dźwig, wyciągarkę oraz lemiesz umieszczony z przodu. Jego prędkość maksymalna wynosi 62 km/h, a zasięg ok. 850 km.

Przypomnijmy, że niemiecki dziennik Bild napisał w ubiegłym tygodniu, że kanclerz Niemiec Olaf Scholz i jego partia SPD są coraz bardziej odosobnieni w podejściu do dostaw ciężkiej broni dla Ukrainy. Współrządzący z SPD Zieloni od dawna domagają się dostarczenia Ukrainie niemieckich transporterów opancerzonych – wskazywało medium. Do apelu Zielonych dołączyła też trzecia partia wchodząca w skład koalicji rządowej – FDP. Oznacza to, że presja na niemieckiego kanclerza w tej sprawie pochodzi nie tylko ze strony opozycyjnej CDU/CSU.

Informowaliśmy, że w czerwcu Kijów po raz kolejny kupił broń z Niemiec. Rząd Ukrainy zamówił z własnej inicjatywy 2900 sztuk przenośnej broni przeciwpancernej RGW 90 Matador. Kijów zapłacił za zamówienie z własnych pieniędzy.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę rząd Niemiec był krytykowany m.in. za powolne dostawy broni. Kijów potwierdził w czerwcu, że otrzymał pierwszą partię ciężkiego uzbrojenia z Niemiec – haubicoarmaty PzH 2000. Wcześniej niemiecka minister obrony Christine Lambrecht informowała, że ukraińscy wojskowi byli szkoleni z ich obsługi.

Doradca kanclerza Olafa Scholza ds. polityki zagranicznej Jens Plötner stwierdził niedawno, że stosunki z Moskwą są równie ważne, jak dostawy broni dla Kijowa. Słowa Plötnera spotkały się z oburzeniem w niemieckiej przestrzeni publicznej. „Można zapełnić wiele stron gazet 20 Marderami (bojowe wozy piechoty, o które Kijów prosił Berlin – przyp. red.), lecz dużo mniej artykułów dotyczy tego, jak powinny wyglądać nasze stosunki z Rosją w przyszłości” – stwierdził.

bundesregierung.de / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz