Drony obecnie nie są wykorzystywane w Niemczech na szerszą skalę. Może się to jednak szybko zmienić – związki zawodowej policji uważają je za przydatne w kontrolowaniu przestrzegania ograniczeń wprowadzonych w ramach walki z pandemią koronawirusa. Dotyczy to przede wszystkim zakazu wychodzenia z domów i gromadzenia się w miejscach publicznych.
Chiny objęły w poniedziałek kontrolą eksportu dziesięć amerykańskich podmiotów związanych z przemysłem obronnym, technologiami dronowymi i wydobyciem pierwiastków ziem rzadkich. Decyzja Pekinu jest odpowiedzią na rozszerzenie przez Stany Zjednoczone listy chińskich przedsiębiorstw uznawanych przez Pentagon za powiązane z wojskiem.
Chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło, że dziesięć firm ze Stanów Zjednoczonych zostało wpisanych na listę kontroli eksportu. Oznacza to zakaz eksportu do nich produktów podwójnego zastosowania, czyli towarów, technologii i komponentów, które mogą mieć zastosowanie zarówno cywilne, jak i wojskowe.
Resort handlu podał, że chińscy eksporterzy nie mogą dostarczać wskazanym podmiotom takich produktów. Zakaz obejmuje również przekazywanie im produktów podwójnego zastosowania pochodzących z Chin przez organizacje i osoby z innych państw lub regionów. Trwające już transakcje mają zostać natychmiast wstrzymane.
Współzałożyciel jednego z głównych ukraińskich projektów monitorowania sytuacji militarnej przestrzegł rodaków przed sytuacją w obwodzie donieckim.
Sytuację skomentował tak Roman Pogorełyj, współzałożyciel i analityk projektu monitorującego sytuacją militarną na Ukrainie - DeepState. „W porównaniu z sytuacją sprzed sześciu miesięcy czy roku, rzeczywiście udało nam się w miarę ustabilizować front strategicznie. Taktycznie – nie do końca. Tracimy Konstantynówkę” - przyznał analityk, którego w poniedziałek zacytowała agencja informacyjna UNIAN.
Konstantynówka położona jest kilkanaście kilometrów na południe od Kramatorska. Wraz z bliźniaczym Słowiańskiem to ostatnie dwa duże miasta Donbasu nie zajęte jeszcze przez Rosjan. Konstantynówka jest już niemal otoczona przez oddziały rosyjskie i Rosjanie penetrują już także teren samego miasta, co najmniej od połowy bieżącego miesiąca.
Donald Tusk podczas pierwszego od 2024 roku formalnego szczytu premierów Grupy Wyszehradzkiej mówił o potrzebie powrotu do współpracy opartej na zaufaniu i lojalności. Szef polskiego rządu przekonywał, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry mogą ponownie odgrywać ważną rolę w Europie. (more…)
Premier Donald Tusk ocenił, że dalsze zaostrzanie sporu między politykami w Polsce i na Ukrainie jest „strategicznym błędem”. Według szefa rządu na konflikcie stracą obie strony: biznesowo, geopolitycznie i reputacyjnie.
Donald Tusk odniósł się w niedzielę do napięć w relacjach polsko-ukraińskich. Premier ocenił, że eskalowanie sporu przez polityków po obu stronach będzie miało negatywne skutki zarówno dla Polski, jak i Ukrainy.
„Brnięcie w konflikt polityków w Polsce i w Ukrainie to strategiczny błąd, na którym stracą obie strony: biznesowo, geopolitycznie i reputacyjnie. A w polityce, jak wiadomo, błąd jest gorszy od zbrodni. W rozmowach z moimi europejskimi partnerami staram się minimalizować straty i obniżać napięcie. Nie jest to łatwe zadanie” — napisał premier.
Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że Wołodymyr Zełenski powinien wziąć udział w wydarzeniu jako jego współorganizator i współzapraszający. W związku ze sporem po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” Kijów ma reprezentować nie Zełenski, lecz premier Ukrainy Julia Swyrydenko.
We wtorek, przed Konferencją na rzecz Odbudowy Ukrainy URC 2026 w Gdańsku, premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła, że stanie na czele ukraińskiej delegacji, choć wcześniej oczekiwano udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Konferencja odbędzie się w dniach 25–26 czerwca w Gdańsku. W wydarzeniu mają wziąć udział szefowie rządów, ministrowie oraz liderzy międzynarodowych instytucji finansowych. Głównym tematem spotkania będzie pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. Główną konferencję poprzedzą w środę 24 czerwca spotkania wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące. Główne tematy wydarzenia to energetyka, infrastruktura krytyczna i logistyka.
Ołeksij Arestowycz, były doradca Biura Prezydenta Ukrainy, skomentował masowy zwrot polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków i urzędników. Ocenił, że jest to „bunt nastolatka”, a problemem nie jest sam sprzeciw, lecz jakość symboli wybieranych do politycznego samookreślenia.
Ołeksij Arestowycz odniósł się w niedzielę do reakcji ukraińskich polityków i urzędników po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Były doradca Biura Prezydenta Ukrainy skomentował masowy zwrot polskich odznaczeń przez przedstawicieli ukraińskiego życia publicznego.
„Masowy zwrot polskich odznaczeń to bunt nastolatka” — napisał Arestowycz.





























