1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. swojmil
    swojmil :

    Watykan wstrzymując się z wyklęciem tej oczywiście masońskiej schizmy na gruncie sfajczonych Niemiec, ryzykuje zakażenie innych członków organizmu Kościoła.
    Coś powspominam. Niektóre sny sprzed dekady o tym, że sobie palę peta na europejskim wybrzeżu a potem wali na mnie olbrzymia fala, interpretuję, że faktycznie w tamtych czasach wydarzyły się alternatywy ze scenariuszem Sacharowa. Potem zdarzyła się jakaś grupka świętych, która zaczęła nawoływać do uchowania Niemców przed powodzią. Potem pojawiła się w/w grupka schizmatyków spedalonych, a w końcu Niemcy zaczęli się domagać prawa do zoofilii i ogólnie starotestamentowo dążyć jakoś do kary, samozniszczenia albo do butnego wypisania się z terroru ubiegłych tysiącleci przed gniewem smoka boga Jawy (IHWH -nawiasem potomka 1. smoka zrobionego przez admina Wisznu, który został zabity przez władającego piorunami boga elekta Indrę).
    Nie żeby była to nowość, to znany schemat manifestacji “nieuniknionej”: prospekt, realizacja, gotowiec. Zostało zaprezentowane rozwiązanie, później następuje uzasadnienie realizacji.
    Przykład z zupełnie innego podwórka, przed rozpakowaniem Krakowa (które wcześniej znikło zapewne w poprzedniej pętli czasu, w tej pętli zapewne z powodu zbliżającej się wojny o chińskie “sztuczne słońca” zasilane z otchłani) postawiono mnie przed mniejszymi zadaniami, np. w 2011 w jakiejś alternatywie zobaczyłem w Białymstoku świetnie zmaterializowaną ulicę Ciołkowskiego jako szeroką ekspresówką, ale przez następne lata po 2011r. był już tam tylko stara szosa, piach i ciągnącą się latami budowa, a nawet złodzieje z bocznych uliczek obok budujący sobie dodatkowe piętra z many przeznaczonej na tą budowę; dopiero w 2018r. ta świetna materializacja weszła pełnoprawnie do rejestru. Prospekt, realizacja, efekt. To proste. Ale samo się nie dzieje.
    Z resztą nie było tu żadnych wątpliwości, każdy w Białym nowej szosy chciał, każdy w Krakowa miasta chciał, chociaż wersje jego były różne, każdy Warszawy chciał chociaż miejscowe wiecznie żydy wyżarły prawię cała manifestację z po roku 1993, każdy chciał śródmieścia Wrocławia nad śmierdzącym korkiem, i czego tam nam jeszcze małe smocze rączki Chińczyki nie napsuli.
    Ale z Niemcami/Alemanami mieszkańcami Lechii, gdzie zaczęła się Polska, to ja nie wiem czy jest taka jedność w idei ich zatapiania. Oczywiście, co by się nie stało złego albo nawet wcześniej sprawiedliwego, i tak przyszłość zwali to na jakiegoś brzydala, bo ludzkość to jednak banda lewusów, która chce, żeby ciągle ktoś za nich nosił ciężary, Jawa się odtegował, KK ogłosił nagle, że teraz modlimy się do Adonaia, i poszło, Kościół Powszechny przeszedł już wielką liczbę przepoczwarzeń, pozostając powszechny. Od porwania sieci, sami sobie strugamy patyki, z tym, że jedni są zajęci skaraniem przypadkowych sfajczeńców, podczas gdy spedaluchy masonereczne kręcą lody na cały kościół powszechny. Czy my się przyglądamy dobremu prospektowi? Przypomnę, że był też prezentowany prospekt krwawego rozwiązania wśród kardynałów spedaluchów o wiele tańszy w życia, no i możliwości obronne wobec żółtego smoka. Trza decydować, póki coś tam w Niemczech dycha.