Niemieckie media znów krytykują Polskę w kontekście imigrantów. Tym razem regionalna stacja RBB z Berlina i Brandenburgii opublikowała materiał, w którym przedstawiono skargi cudzoziemców, których czeka odesłanie do Polski zgodnie z tzw. rozporządzeniem dublińskim.
Według RBB, wielu z tych migrantów twierdzi, że w Polsce doświadczyli “przemocy, upokorzenia oraz systemu, który odstrasza, a nie chroni”. We wtorkowym reportażu autorstwa Roberto Jurkschata i Hanny Jarząbek opisana została historia 36-letniego Zayeda A., który w kwietniu ubiegłego roku przedostał się do Polski przez granicę z Białorusią, a następnie dotarł do Niemiec. Zdaniem berlińskiego radia, teraz, zgodnie z przepisami UE, jego wniosek o azyl powinien zostać rozpatrzony w Polsce.
“Doświadczyliśmy skrajnej przemocy w przygranicznym lesie” – RBB cytuje fragment listu Zayeda, który został opublikowany przez Brandenburską Radę ds. Uchodźców.
Według RBB24, także inni migranci skarżą się na “dyskryminację i upokorzenie” w kontaktach ze Strażą Graniczną w Polsce. Sam Zayed twierdzi, że trzymano go “w celi bez okna”, zmuszono do rozebrania się do bielizny, a następnie wręczono mu 20-stronicowy dokument bez tłumaczenia – prawdopodobnie formularz azylowy. Odesłano go potem do zamkniętego ośrodka dla uchodźców, który jego zdaniem przypominał “bazę wojskową”. Stamtąd, wraz z innymi osobami, skontaktował się z przemytnikiem i przedostał się do Niemiec, do miejscowości Guben.
Choć formalnie został zakwalifikowany jako tzw. przypadek dubliński, co oznacza obowiązek powrotu do Polski. Obecnie przebywa w jednej z parafii ewangelickich w Berlinie. Jak mówi Marita Lessny z tej parafii, “regularnie słyszy podobne historie”.
Według RBB24 zgromadzone relacje “mówią o izolacji, nadużyciach i strachu przed koniecznością powrotu do Polski”.
Zobacz także: Śmierć polskiego żołnierza na granicy
rbb24.de / Kresy.pl






























