Niedoszły zabójca Donalda Trumpa został uznany za „podejrzanego” aż na godzinę przed rozpoczęciem strzelaniny, ale zniknął w tłumie – poinformowali ustawodawców funkcjonariusze organów ścigania.

Jak przekazała w czwartek stacja BBC, niedoszły zabójca Donalda Trumpa został uznany za „podejrzanego” aż na godzinę przed rozpoczęciem strzelaniny, ale zniknął w tłumie – poinformowali ustawodawców funkcjonariusze organów ścigania.

Podczas dwóch zamkniętych odpraw dla prawodawców w Izbie Reprezentantów i Senacie, które odbyły się w środę, funkcjonariusze organów ścigania, w tym Secret Service, przekazali ograniczone nowe informacje na temat bezpieczeństwa i mężczyzny, który w sobotę otworzył ogień na wiecu Trumpa w Pensylwanii.

Senator stanu Wyoming John Barrasso powiedział, że Secret Service powiedział im, że zauważyli napastnika na godzinę przed atakiem, ale potem stracili go z oczu. „Zidentyfikowano go jako osobę podejrzaną, ponieważ [miał] dalmierz i plecak. I to było ponad godzinę przed faktycznym wystąpieniem strzelaniny” – powiedział Fox News.

„Więc w ciągu tej godziny pomyślałbyś, że nie powinieneś tracić z oczu tej osoby”. Dalmierz to przyrząd, który może pomóc w zmierzeniu odległości do celu.

Podczas odpraw ujawniono również, że zamachowiec co najmniej raz na kilka dni przed próbą zamachu odwiedził miejsce ataku, tereny targowe hrabstwa Butler, i wcześniej szukał w swoim telefonie objawów zaburzeń depresyjnych.

Napastnik użył także telefonu do wyszukiwania zdjęć Donalda Trumpa i prezydenta Joe Bidena. Dyrektor FBI Wray powiedział prawodawcom podczas rozmowy telefonicznej, że przeprowadzono już ponad 200 przesłuchań i sprawdzono 14 000 zdjęć.

W sobotę Donald Trump stał się celem postrzału w czasie swojego wiecu wyborczego w Butler, w stanie Pennsylwania. Został raniony w ucho. Następnie ewakuowano go do szpitala. Jeden z uczestników wiecu zginął, a dwóch innych zostało rannych. FBI kwalifikuje strzelaninę jako zamach na życie Trumpa. Zamachowiec Thomas Matthew Crooks został zastrzelony na miejscu zdarzenia.

W niedzielę wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak odniósł się do sprawy na platformie X. Wyraził opinię, że “próba zamachu na Donalda Trumpa to skrajny przejaw szerszego trendu walki z tradycyjną prawicą”.

“Zaczyna się od ideologicznych uzasadnień („tolerancja represywna”, „antyfaszyzm”), dalej za tym idą próby cenzury i usuwania z instytucji, następnie mniejsze i większe akty agresji słownej i fizycznej, ich relatywizowanie i usprawiedliwianie, a w końcu pobicia i próby zabójstw politycznych” – ocenił polityk.

Jak dodał, “to nie jest żaden nowy fenomen”, a “z lewicowym politycznym ekstremizmem i lewicowym terroryzmem służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w demokratycznych państwach zachodnich ścierały się przez całą zimną wojnę i czasy współczesne”.

“Temat jest po prostu wyciszony medialnie. Ale problem jest realny. Dlatego trzeba to powstrzymywać i zwalczać na wczesnym etapie. A prezydentowi Trumpowi życzyć zdrowia, pełni sił, zwycięstwa i zrobienia porządku w Waszyngtonie – także w służbach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, bo w najlepszym razie to co się wydarzyło jest wynikiem bardzo poważnych zaniedbań i błędów” – oświadczył Bosak.

Kresy.pl/BBC

Tagi: , ,
forma płatności