Liderzy polskiej Konfederacji Korony Polskiej i węgierskiego Mi Hazánk, Grzegorz Braun i László Toroczkai podkreślili podczas wspólnej konferencji prasowej, że nie pozwolą na wciągnięcie Polski i Węgier w wojnę rosyjsko-ukraińską i przypomnieli o interesach kresowych Polaków i Węgrów.

W piątek w Budapeszcie odbyła się konferencja prasowa z udziałem László Toroczkaia, lidera węgierskiej, narodowo-konserwatywnej partii Mi Hazánk Mozgalom (pol. Ruch Naszej Ojczyzny) oraz przedstawicieli partii Konfederacja Korony Polskiej, wchodzącej w skład Konfederacji Wolność i Niepodległość: Grzegorza Brauna – szefa Korony Polskiej i jednego z liderów Konfederacji oraz Romana Fritza, wiceprezesa Korony Polskiej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wspólna konferencja prasowa polskich i węgierskich polityków dotyczyła sojuszu polsko-węgierskiego w obliczu wojny na Ukrainie oraz tematu kresowych Polaków i Węgrów, żyjących obecnie na terytorium Ukrainy.

Podczas swojego wystąpienia w języku angielskim Grzegorz Braun podkreślił, że obie partie chcą pokoju, wolności i bezpieczeństwa swoich narodów. „Nasi ludzie [wzgl. narody – red.] na pierwszym miejscu” – podkreślił. „To prawo każdego męża stanu, by troszczyć się przede wszystkim o swoich”.

Braun przypomniał, że na Ukrainie żyją Polacy i Węgrzy, którzy są w niebezpieczeństwie i to o nich, o ich wolność i bezpieczeństwo narodowe, trzeba się troszczyć przede wszystkim. Zaznaczył, że partie, które z Toroczkai reprezentują, są bardzo zaangażowane na rzecz tej sprawy, „przeciwko wszelkim siłom politycznym, które starają się wepchnąć nasze kraje w wojnę”.

„Nie chcemy widzieć Polski czy Węgier jako strony konfliktu w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, ani w żadnej innej wojnie. Chcemy pokoju, wolności, dobrych interesów. A w razie zakończenia tej wojny, miejmy nadzieję wkrótce, chcemy, żeby polskie i węgierskie biznesy zaangażowały się w odbudowę normalności na Ukrainie” – powiedział jeden z liderów Konfederacji. Podkreślił też, że byłoby czymś bardzo nierozsądnym, pozwolić innym stronom zmarnować historycznie umotywowane dobre relacje i przyjaźń polsko-węgierską.

„Możemy mieć różne polityki w różnych sprawach, od czasu do czasu, ale to dobrze, rozsądnie. To są dwa różne państwa, Polska i Węgry. Ale byłoby czymś bardzo, bardzo głupim, by zepsuć naszą przyjaźń przez jakieś, miejmy nadzieję, tymczasowe polityczne potrzeby innych krajów, innych imperiów” – zaznaczył Braun. Nawiązał też do hasła wyborczego Donalda Trumpa sprzed lat słowami „Let’s make Central Europe Great Again!” [pol. Uczyńmy Europę Środkową znów wielką! – red.].

Lider Korony Polskiej życzył też Toroczkai i jego partii sukcesu w niedzielnych wyborach parlamentarnych oraz, żeby mogli w przyszłości spotykać się jako posłowie parlamentów Polski i Węgier.

Dodajmy, że szef Mi Hazánk podczas swojego przemówienia przypomniał o tysiącach Polaków zamordowanych przez Ukraińską Powstańczą Armię.

Toroczkai zamieścił na Twitterze wpis na temat spotkania z Braunem i wspólnej konferencji prasowej. „Nie chcemy III wojny światowej. Nie pozwolimy Stanom Zjednoczonym czy stojącym za nimi wielkim, globalistycznym firmom, na wciągnięcie Węgier i Polski do wojny. Wzmocniliśmy węgiersko-polski sojusz” – napisał lider Mi Hazánk.

Grzegorz Braun wziął też udział jako gość w konwencji wyborczej Mi Hazánk.

Czytaj także: Orban: Węgry muszą trzymać się z dala od wojny. „Marsz Pokoju” w Budapeszcie

Jak informowaliśmy, w 2018 roku odbył się zjazd założycielski nacjonalistycznego ruchu politycznego „Nasza Ojczyzna”. Ma on być nie tyle alternatywą dla węgierskiego establishmentu, ale przede wszystkim dla zwolenników Jobbiku zawiedzionych umiarkowanym kursem partii i jej cichym sojuszem z lewicą.

Kresy.pl

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    Masz tyle wspólnego z Batorym, co „Fundacja Batorego”, zbieranina
    sprzedawczyków … Ten kto nazywa Brauna, Ruską onucą, za to że wzywa Polaków do nie wpychanie palców miedzy drzwi, jest albo niedorozwojem, albo płatnym prowokatorem (tak jak politycy PO, PiS, czy innego lewactwa)