Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Ukraina prowadzi z Polską rozmowy o możliwym przekazaniu kolejnych MiG-ów-29. W zamian Warszawa miałaby otrzymać ukraińskie systemy bezzałogowe, a Kijów chce dodatkowo sprzętu do obsługi samolotów oraz dokumentacji remontowej. (więcej…)
Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.
Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.
Europejski komisarz do spraw obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius przyznał, że dymisja ukraińskiego ministra obrony Mychajła Fedorowa była dla przedstawicieli Unii Europejskiej zaskoczeniem. Podkreślił jednocześnie, że zawarte z Ukrainą porozumienia dotyczące finansowania obronności i produkcji uzbrojenia powinny pozostać w mocy.
Kubilius zapytany, czy wcześniej docierały do niego informacje o możliwym odejściu Fedorowa, przyznał, że unijni przedstawiciele nie spodziewali się takiego rozwoju wydarzeń. „To było dla nas spore zaskoczenie” – powiedział unijny komisarz.
Podczas podróży z Warszawy do Chełma Kubilius otrzymał również wiadomość, że premier Julia Swyrydenko została 14 lipca odwołana ze stanowiska. Ocenił, że zmiany personalne mogą być czasami potrzebne, a kandydat na nowego szefa rządu może mieć odpowiednie kwalifikacje.
Tuż przed rozpoczęciem szczytu NATO w Ankarze tureckie systemy ostrzegania ogłosiły alarm po wykryciu rakiety lecącej w stronę tureckiej przestrzeni powietrznej. Według „Spiegla” początkowo uznano ją za pocisk balistyczny, lecz później okazało się, że była to rosyjska rakieta przeciwlotnicza, która zboczyła z kursu. (więcej…)
Właściciel sieci 7-Eleven potwierdził rozmowy w sprawie inwestycji w największą w Polsce sieć sklepów typu convenience. Według japońskiego dziennika „Nikkei”, w grę wchodzi zakup znacznego pakietu akcji Grupy Żabka o wartości kilku miliardów dolarów. Seven & i Holdings zarządza ponad 85 tys. sklepów w około 20 krajach.
W czwartek pojawiły się informacje o rozmowach Seven & i Holdings z akcjonariuszami Grupy Żabka w sprawie zakupu pakietu obejmującego kilkadziesiąt procent akcji. Dzień później japoński właściciel sieci 7-Eleven potwierdził prowadzenie negocjacji, zastrzegając, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Po doniesieniach o możliwej transakcji kapitalizacja Grupy Żabka wzrosła podczas czwartkowej sesji giełdowej do niemal 33 mld zł.
Może Cię zainteresować:
Udzielając wywiadu znanemu publicyście wiceprezydent USA J. D. Vance przyznał, że przestępca seksualny Jeffrey Epstein miał kontakty z przedstawicielami Mosadu wysokiego szczebla.
Vance udzielił wywiadu Joe Roganowi. Rozmowa zeszła na temat afery Epsteina, która objęła szerokie kręgu amerykańskiej elity. Bogaty finansista żydowskiego pochodzenia był oskarżony o wykorzystywanie setek nieletnich dziewcząt i handel żywym towarem – między innymi na prywatnej wyspie, nazywanej przez „wyspą pedofilów”. Miał oferować nastolatki innym milionerom i celebrytom. Były przewożone samolotem nazywanym „Lolita Express”. Epstein zmarł w 2019 roku w więzieniu. Oficjalnie było to samobójstwo.
Vance powiedział, że Epstein miał rozległe powiązania, „czy to z Mosadem, CIA, czy innym <<głębokim państwem>>, czy to w Ameryce, Izraelu, innym kraju, czy w obu”. Jednocześnie twierdził, że Vance miał kontakt z przestawicielami izraelskiego wywiadu "wysokiego szczebla".
Przykro na to patrzeć, zwłaszcza kiedy, po tym jak w Krymie po dołączeniu do składu RF, nawet Tatarzy otrzymali państwowy status swemu językowi. (dla tych, kto nie wie i zaraz rzuci się pisać wrogie odpowiedzi, na półwyspie państwowe statusy mają 3 języki: ruski, ukraiński i tatarski). A nasze państwo, niby im współczujące, nawet swoich mniejszości nie może szanować.
„na półwyspie państwowe statusy mają 3 języki: ruski, ukraiński i tatarski)” – ta nadzwyczajna kacapska tolerancja i demokracja objawia się w zamykaniu ukraińskich szkół, napadach na muzułmańskie szkoły religijne (medresy), atakach na meczety i cerkwie (gr.-kat. i prawosł. KP oraz autokefaliczne):
http://www.belsat.eu/pl/artykuly/na-krymie-nie-ma-juz-zadnej-szkoly-z-ukrainskim-jezykiem-nauczania/
Jaka ta kacapska propaganda jest głupia. Obliczona na zombirowanego kacapmediami rosyjskiego bądź wybitnie skacapiałego odbiorcę (w tym niewątpliwie na część forumowiczów portalu kresy.pl :))) )
czeba zacząć od tego, że ukainski język to przekręcony ruski, nawiązywany ludziom przez chorych na głowę ukrofilów, choć nawet i banderowcy, gdy nikt nie słyszy gadają po rusku.
Twój „polski” to poprzekręcany ruski, jełopie :)))
Polski to ostatni język zachodnio słowiańskiej grupy językowej inni jej przedstawiciele dzięki zapobiegliwości Niemców już dawno są historią i pozostały po nich tylko nazwy rzek i jezior.
A ukraiński jak poczyta się teksty z czasów I RP jest najbliższy potocznemu językowi używanemu
wówczas na wschodzie kraju.
tagore
Panie tagore, ja pisałem konkretnie o „polskim” usera pn. „Wilno”, który to „polski” jest ewidentnie poprzekręcaną ruszczyzną, nie zaś o języku polskim w ogóle 🙂
Co w tym takiego, że polski język w Wilnie jest trochę inny, przecież wiele czasu minęło jak Polski tu nie ma, a Polacy tu na codzień używają trzech języków.
Dokładnie, a twoim pierwszym jest kołchoźna kacapszczyna.
uri: 16.11.2014 12:10@ Uri Tennenbaum – słuchaj no ukraińsko-żydowski przygłupie, jesteś na tym forum ledwie tolerowanym indywiduum i nawet osoby które zgadzają się z tobą w niektórych poglądach brzydzą się twoimi chamskimi wpisami. Masz szczęście, że Polacy są narodem tolerancyjnym i w akcji „Wisła” tylko was przesiedliliśmy. Dzięki temu możesz jeszcze kalać Polską Ziemię swoją osobą kreaturo śmietnikowa. Więc zwracam ci uwagę, przestań obrażać Polaków, choćby mieszkali poza granicami kraju!
Zabawne są te spory językowe, szczególnie jak biorą się za nie niewydarzeni etymolodzy i historycy z wiedzą z Wikipedii.
uri: 16.11.2014 09:03 „zombirowanje kacapmiedjami” to zwrot typowo banderowski nie używany w Polsce nawet w GP/GW. Spieprzaj stąd prowokatorze z SBU!
Czyżby „uri” to skrót od „urynał”?
Czyżby „uri” to skrót od „urynał”?
Nie, to skrót od „ukri”:)
Litwini zachowują sie wobec nas skandalicznie ! Przypominam Że rosjanie miedzy innymi ochroną języka tłumaczą separatystów. Polska ma obowiązek wspierać Polaków na Litiwe ! Rząd musi w końcu stanowczo potraktować litewskie prowokacje !
Jak będzie polski rząd to będzie bronił Polaków. Na razie jest koryto – jest hołota.
A nie dałoby rady zorganizować na Litwę wycieczki dla polskich kiboli? Najlepiej wszystkich naraz. I zagrozić że w razie dalszego prześladowania Polaków, takie wycieczki będą powtarzane raz w miesiącu, lub częściej.
Trzeba pozwać litewskie władze o faszyzm.
Dla polskich władz nawet bandera nie jest faszysztą, a co już tam o litwinach mówić, oni nas nawet nie kroją i nie palą.
Zawsze można zająć Wilno…
ukraiński to gwara ruska……w Wiedniu zadecydowano że to jest język….