Zgodnie z naszymi wcześniejszymi przypuszczeniami kilka wybuchów spowodowanych przez demonstrujących pod Radą Najwyższą było efektem eksplozji czegoś więcej niż petard. W sieci dostępne są już nagrania ilustrujące zdarzenie. Wyraźnie widać, że w grę mogły wchodzić granaty bojowe.
Pod gmachem ukraińskiego parlamentu demonstrują dziś przeciwnicy zmian konstytucyjnych, które umożliwiąją nieznaczną decentralizację kraju. Rej wodzą wśród nich ugrupowania neobanderowskie, a szczególnie partia Swoboda. Deputowany Anton Gieraszczenko doradzający ministrowi spraw wewnętrznych poinformował już, że kilku członków Gwardii Narodowej ochraniającej parlament otrzymało ciężkie obrażenia w skutek silnych wybuchów przedmiotów rzuconych przez demonstrantów, ale “ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo”. Według dziennikarza Aleksandra Rudomanowa rany odniosło aż 30 funkcjonariuszy.
segodnya.ua/korrespondent.net/kresy.pl





























