28 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. wlkp
    wlkp :

    ale ta ich milicja, to jest zbieranina – po wybuchu granatu, wszyscy protestujący, powinni być w trybie natychmiastowym rozproszeni i wyłapani – a oni stoją w miejscu i czekają na kolejne granaty…chyba, że ich dowódcy, to taka sama skretyniała masa jak ci z MON, co kazali żołnierzom tkwić w jakiś blokpostach czy pseudo-umocnieniach, lub ostrzeliwać na oślep miasta… nie wiem, czyi to są agenci, ale działają niezwykle sprawnie

  2. wepwawet
    wepwawet :

    Hoho, to się Ukraińcy bawią na całego. Tylko niech uważają bo jeszcze jakiś banderowiec zginie i będzie lament na cały świat. Swoją drogą mogą sobie na to pozwolić bo pewnie wyślą tych wszystkich herojów na darmowe (dla nich, bo polski podatnik zapłaci) leczenie do szpitali III RP. — Możliwe, że USB ogłosi iż granatami rzucali kibice Legii – pamiętam doniesienie, o tym , iż ciskali hukowo-błyskowymi w bogu ducha winnych banderowców, to zaczepne też pewnie przywieźli tylko czekali na lepszą okazję – która jak widać się znalazła. 😉

  3. tagore
    tagore :

    Bardzo prawdopodobne ,że za tym wydarzeniem stoi Szuchewycz “Junior” protestujący w parlamencie przeciwko reformie samorządowej której nawet częściowe powodzenie wyrwało by
    neobanderowcom grunt spod nóg. Bezpośredni sprawca to podobno żołnierz batalionu “Sicz”.
    Nie zdziwię się jeśli niedługo dojdzie do kolejnej akcji np. na granicy Polsko Ukraińskiej.

    tagore

  4. raf66
    raf66 :

    Wytłuką się banderowskie gnidy nawzajem.Oczywiście “nasz” rząd ani myśli wysłać Wojsko do wzmocnienia granicy, przecież upadlińcy to”nasi” bracia i krzywdy Nam nie zrobią.Za to w Zjednoczonej Prawicy już awantura bo Pavlo Kowala nie ma wśród kandydatów do Polskiego Sejmu.Raf66

    • wlkp
      wlkp :

      panie, daj pan spokój – w sytuacji rzucania granatami, ta sytuacja wygląda teatralnie i groteskowo… A pytanie w jakim kraju przepychanie się z policją jest możliwe – praktycznie w każdym demokratycznym – ale podkreślam, przepychanie,