Prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że na koniec kwietnia Polska posiadała 595 ton złota. Jednocześnie ocenił, że obniżka stóp procentowych jest obecnie mało prawdopodobna.
Narodowy Bank Polski posiadał na koniec kwietnia 595 ton złota – poinformował prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej. Jak zaznaczył, bank centralny kontynuuje zakupy kruszcu i dąży do osiągnięcia poziomu 700 ton.
„Według stanu na koniec kwietnia, tego aktualnego najbardziej stanu, posiadamy obecnie około 600 ton złota, dokładnie 595 ton złota. A dążymy do osiągnięcia poziomu 700 ton, zgodnie z decyzją, z uchwałą zarządu. My cały czas to złoto kupujemy” – powiedział Glapiński.
Miesiąc wcześniej prezes NBP informował, że na koniec marca bank centralny posiadał 582 tony złota. Oznacza to, że w kwietniu zasoby zwiększyły się o 13 ton.
Zobacz też: Adam Glapiński skontrolował polskie złoto w Nowym Jorku
Na koniec kwietnia aktywa rezerwowe Polski wyniosły 254,8 mld euro, po wzroście o 1,2 mld euro. W przeliczeniu na dolary ich wartość osiągnęła 297,6 mld dolarów, po wzroście o 6,9 mld dolarów.
Glapiński poinformował również, że niezrealizowany zysk na złocie wynosi obecnie około 160 mld zł. Wyjaśnił, że chodzi o różnicę między rynkową wartością złota a wartością ujętą w księgach NBP.
„Można ubolewać, że to już nie jest 197 mld zł, teraz jest 160, bo tu się zmienia cena złota przecież, ale zaraz będzie dużo więcej niż było na początku” – powiedział szef banku centralnego.
Według Glapińskiego ceny złota spadły po wybuchu kryzysu na Bliskim Wschodzie, ale mogą wrócić do wysokich poziomów. Ocenił, że notowania kruszcu „niewątpliwie wrócą do bardzo wysokich, jeśli nie o wiele wyższych niż poprzednio poziomów”.
Prezes NBP odniósł się także do perspektyw polityki pieniężnej. Ocenił, że obniżka stóp procentowych „wydaje się mało prawdopodobna”. Jednocześnie przyznał, że w ciągu miesiąca wyraźnie wzrosło ryzyko podwyżek stóp.
Według Glapińskiego powodem jest sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz wzrost cen ropy. „Wszędzie widzimy pesymistyczne scenariusze i musimy je jako bank centralny zakładać, ale przecież możliwe są też dobre scenariusze” – wskazał. Zaznaczył przy tym, że obecnie banki centralne nie podwyższają stóp procentowych.
Glapiński przypomniał również, że NBP już w sierpniu ubiegłego roku przewidywał stratę za 2025 rok w wysokości około 30 mld zł. Bank centralny informował wtedy, że istotne umocnienie złotego wobec walut obcych, zwłaszcza dolara, może skutkować ujemnym wynikiem finansowym przekraczającym 30 mld zł.
W poniedziałek NBP podał, że strata banku centralnego za 2025 rok wyniosła 35,74 mld zł. Glapiński zaznaczył, że ewentualna wpłata na zakup uzbrojenia dla Polski mogłaby dotyczyć zysku za 2026 rok, czyli środków przekazywanych dopiero w 2027 roku.
Zobacz też: NBP kolejny raz zwiększa rezerwy złota. Polska w pierwszej dziesiątce świata
Kresy.pl/YouTube/nbp.pl































