NATO za członkostwem Ukrainy i Gruzji

NATO nie wycofuje się z decyzji podjętych w Bukareszcie, oświadczył jeden z rzeczników Paktu. Robert Pszczel tak skomentował pojawiające się w mediach opinie, że Sojusz nie chce już Ukrainy i Gruzji w swych szeregach.

Rzecznik podkreślił, że kluczowa dla przyszłych stosunków NATO z Tbilisi i Kijowem jest decyzja podjęta na szczycie Paktu w Bukareszcie. Wtedy kraje Sojuszu zadeklarowały, że chcą widzieć zarówno Gruzję jak i Ukrainę w NATO. Robert Pszczel wyjaśnił, że dyskusja na grudniowym szczycie będzie dotyczyć oceny sytuacji w obu krajach, w tym poparcia społecznego dla pólnocnoatlantyckich aspiracji. Jej celem będzie znalezienie najlepszego sposobu wspierania Gruzji i Ukrainy, by osiągnęły standardy, jakich się oczekuje od potencjalnych przyszłych członków Paktu.
W opinii Roberta Pszczela, nie należy wysuwać zbyt daleko idących wniosków z różnicy stanowisk państw członkowskich NATO co do objęcia Gruzji i Ukrainy tak zwanym MAP-em, czyli Planem na Rzecz Członkostwa. „NATO, to nie Układ Warszawski i jest naturalne, że toczą się dyskusje”, dodał rzecznik Paktu.
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski przewiduje, że intensywne konsultacje międzyrządowe będą trwały do ostatniej chwili przed wtorkowymi obradami szefów dyplomacji państw NATO w Brukseli. Minister ocenia, że MAP nie jest jedyną drogą zbliżenia do NATO.
Unijna komisarz odpowiedzialna za sprawy międzynarodowe Benita Ferrero-Waldner zauważa w tym kontekście silny opór Rosji. Przypomina, że choć Rosjanie nie mają nic nie przeciwko członkostwu Gruzji i Ukrainy w Unii, to sprzeciwiają się ich obecności w NATO. Komisarz podkreśla, że w związku z tym rozszerzenie Sojuszu na wschód to kwestia decyzji polityczej. „Kraje Paktu muszą ją znowu podjąć. I tu widać wahanie”, powiedziała Benita Ferrero-Waldner podczas wizyty w Warszawie, zastrzegając, że nie jest oczywiście sekretarzem generalnym NATO, a komisarzem Unii Europejskiej.
W ocenie Tadeusza Diema / czyt. dima/ z Collegium Civitas, jesteśmy świadkami nacisków politycznych, wywieranych także poprzez światowe media, by szukać alternatywy dla MAP.
W rozmowie z IAR były wiceminister obrony narodowej i ambasador powiedział, że w razie odrzucenia Planu dla Członkostwa Gruzji i Ukrainy w Sojuszu, tę ideę można realizować z powodzeniem poprzez komisje NATO-Ukraina i NATO-Gruzja.
W przekonaniu Tadeusza Diema, problemem jest data przyszłego poszerzenia NATO, a nie kwestia zaakceptowania Gruzji i Ukrainy w Sojuszu.
Tadeusz Diem uważa, że Gruzja i Ukraina tak się od siebie różnią, iż należy je traktować „rozdzielnie”. Dwie rozdzielne natowskie komisje NATO-Gruzja i NATO-Ukraina spełniają to zadanie.

IAR / mb

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz