6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. donald
    donald :

    Z ostatniej chwili. Popierani przez CIA terrorysci w Syrii raportuja o setkach swoich rannych do swoich przelozonych w Turcji a popierana i zaopatrywana przez US Alkaida raportuje do Idlib ( siedziby alkaidy w rejonie najciezszych walk ) z prosba by ich sponsorzy cos zrobili—po 10 dniach bombardowan i walk w szeregi terrorystow walczacych z Syryjczykami wkrada sie panika.
    Okolo polowy “wojownikow” walczacych z armia syryjska nie urodzilo sie w Syrii.
    Brzezinski popiera rozbrojenie Rosji w Syrii–CZYLI USA popieraja i sponsoruja Al-kaide i ISIS na bliskim wschodzie i sa w panice co robic. ( jezeli USA zaatakuja Rosjan w Syrii rosjanie moga zatopic kilka grup amerykanskich lotniskowcow zmieniajac balans sil na swiecie i w momencie amerykanskiego ataku na nich wbrew prawu miedzynarodowemu jak najbardziej mieliby do tego prawo)

  2. zan
    zan :

    Aby zacytować ruskiego wariata media III RP sięgają po Żirinowskiego. Natomiast w NATO odpał ma dosłownie każdy: Szef NATO, Obama, pomniejsi politrucy. Praktycznie każdego dnia mówią coś aroganckiego, agresywnego, prowokującego. Ja wiem, że klasa dyplomacji Ławrowa i Putina wynika głównie z małego potencjału Rosji, ale i tak porównanie jest szokujące. USA chcą wojny zanim im się dolar posypie. Praktycznie zerowe stopy są nie do utrzymania na dłuższą metę. Będzie jazda.

  3. jerzyjj
    jerzyjj :

    Ameryka chce przetrwać. Ale nie chce przetrwać jako ktoś równy pomiędzy równymi. O nie! USA chcą przetrwać jako hegemon ludzkości, jako najwyższy władca planety, jako niezastąpiona nacja. Bo tylko to gwarantuje w Stanach dobrobyt i spokój społeczny, gdyż wyczerpały się surowce i pozostały tylko drukarnie dolarów. Pracują pełną parą i mnóstwo zielonych papierków z napisem „In God We Trust” zalewa świat. A więc zmusić trzeba cały świat, żeby handlował w amerykańskich dolarach, żeby kupował amerykańskie obligacje i inne bezwartościowe już papiery, żeby w Ameryce nie było rewolucji, żeby żydoanglosascy oligarchowie nie musieli się obawiać degradacji.
    Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić, kiedy gospodarka na Nowym Kontynencie przegrywa nie tylko z gospodarką europejską ale z azjatycką, a przemysł zbrojeniowy USA przestaje przewyższać swoim potencjałem ciężki przemysł rosyjski? Nadzieja tylko w drukarniach pieniędzy, a reszta świata niech pracuje dla USA.
    Dwie wojny światowe wyniosły USA na szczyt świata. Trzecia musi nadejść, aby Imperium Chaosu z tego szczytu nie spadło. Anglosyjon ma pozostać najwyższą górą świata.
    Rosja i Chiny stanowią teraz największą konkurencją dla tych planów, Indie i Brazylia to następna kolejność. Jak pozbyć się najpierw jednego, potem drugiego konkurenta?
    Narzędziem, jakim można się posłużyć, jest Europa. To też konkurent. Należy go zmusić do wojny z Rosją,a wydaje się to możliwe, w krajach europejskich panują przecież rządy utworzone przez marionetki anglosyjonu. Te kukiełki gotowe są poświęcić nie tylko narodowe interesy ich ojczyzn (które zresztą już dawno nie istnieją) ale zwyczajnie wystawić na ryzyko życie ludzi w tych krajach, te sprzedawczyki w zamian za wygodne i dostatnie życie na świeczniku, a w przypadku przegranej pewność schronienia za oceanem, sprzedają każdego swojego obywatela. A propaganda pracuje po to, żeby ten ogłupiony obywatel dał się zaprowadzić jak cielę na śmierć. Za Amerykę.

  4. pol_ak
    pol_ak :

    “Naprawdę nie może być tak, by na tym samym obszarze dwie siły powietrzne prowadziły różne kampanie zmierzające do różnych celów, bez rzeczywistego ryzyka zderzenia – wyjaśnił.” Z tego co ja wiem to oficjalne zaproszenie mają tylko rosjanie…