41 proc. uchodźców z Ukrainy deklaruje, że chce wracać do domu, jak tylko wojna się skończy – wynika z badania zespołu dr hab. Piotra Długosza. 17 proc. jest zdecydowanych zostać w Polsce na stałe, a kolejne 11 proc. chce najpierw zarobić, a potem wyjechać.

W wywiadzie dla serwisu 300gospodarka.pl dr hab. Piotr Długosz z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, był pytany o wyniki badania, jakie jego zespół przeprowadził wśród 700 ukraińskich uchodźców. Według niego, z badania wynika, iż z zasadniczo z Ukrainy uciekali ci, których było na to stać.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Uchodźcy, którzy uciekli do Polski, to przede wszystkim ci bardziej zasobni Ukraińcy, klasa średnia. Większość, bo aż 90 proc. ankietowanych, mieszkało przed wojną w mieście. 75 proc. oceniło jako „dobry” swój przedwojenny poziom życia na Ukrainie – w tym 52 proc. uznało je za „dobre” lub „bardzo dobre”” – powiedział dr. Długosz. Dodał, że w Polsce widać to m.in. na przykładzie ogromnego wzrostu popytu na mieszkania. „Za własne pieniądze mieszkania wynajmuje 28 proc. uchodźców”.

 

Ekspert przyznał, że jest również biedniejsza grupa osób, mieszkających w miejscach zbiorowego zakwaterowania czy u polskich rodzin, „ale to zdecydowana mniejszość”. Według niego, „naprawdę ubogich Ukraińców w Polsce raczej nie ma”.

Zdaniem dra Długosza, Ukraińcy wybierali Polskę „przede wszystkim dlatego, że mieli tu już w pewnym sensie przygotowane pole”. Chodzi o bardzo liczą ukraińską diasporę. Spośród ankietowanych prawie połowa wcześniej nie była w Polsce, natomiast 43 proc. ma za sobą krótki pobyt w Polsce.

Z badania zespołu dra Długosza wynika też, że Ukrainki, które uciekły przed wojną do Polski, to często kobiety młode, często z wyższym wykształceniem, które „na razie wciąż myślą o powrocie do domu”. O pozostaniu w Polsce obecnie raczej nie myślą, jednak na ich przyszłe decyzje będą zależeć m.in. od tego, jak długo potrwa wojna, czy miałyby do czego wracać, a także czy znajdą w naszym kraju pracę. Co ciekawe, jedna trzecia ankietowanych Ukrainek nadal pracuje na Ukrainie, tylko zdalnie. Chodzi o osoby np. uczące w szkołach lub pracujące w sektorze IT.

Według badania, język polski zna i swobodnie posługuje się nim zaledwie 3 proc. uchodźców z Ukrainy. 34 procent deklaruje, że rozumie po polsku i potrafi posługiwać się nim w stopniu podstawowym, umożliwiającym np. komunikowanie się w sklepie. Jedynie 19 proc. zapowiada, że nie będzie się uczyć języka polskiego. To osoby, które zdecydowanie myślą o powrocie do domu.

Ile z tych kobiet chce po wojnie zostać, a ile chce wrócić na Ukrainę? „Pół na pół” – odpowiedział dr Długosz. Ogółem, 41 proc. badanych uchodźców z Ukrainy deklaruje, że chce wracać do domu, jak tylko wojna się skończy. 17 proc. jest zdecydowanych zostać w Polsce na stałe, a kolejne 11 proc. chce najpierw zarobić, a potem wyjechać. 7 proc. chciałoby wyjechać już teraz, bo „nie może znieść tej sytuacji”, a 2 proc. liczy na uzyskanie polskiego obywatelstwa.

Z badania wynika też, że obecnie pracuje niespełna 20 proc. kobiet, które uciekły przed wojną z Ukrainy, a 71 proc. zamierza podjąć pracę.

„Trzy czwarte tych kobiet ma dzieci i chce dostawać 500+. Jeśli będą miały dochód, jeśli będzie im się tu dobrze żyło, to być może będą odkładać decyzję o powrocie na Ukrainę” – powiedział dr Długosz. „Powrót do domu na Ukrainie po zakończeniu wojny deklaruje 42 proc. kobiet z dziećmi i 35 proc. tych, które dzieci nie mają. Natomiast to, że chce zostać w Polsce z rodziną na stałe zapowiada 18 proc. kobiet z dziećmi i 11 proc. bez potomstwa”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że pod koniec maja br. premier Mateusz Morawiecki mówił, że na tę chwilę można zakładać, iż w Polsce może zostać nawet 70 proc. uchodźców z Ukrainy, czyli ponad milion osób. Twierdził zarazem, że Polska już dzisiaj nie dopłaca do tej grupy, bo Ukraińcy pracują, płacą podatki i „zostawiają w polskiej gospodarce swoje pieniądze”.

Jak pisaliśmy, badanie socjologiczne pracowni ARC Rynek i Opinia wykazało, że 27% dorosłych ukraińskich uchodźców deklaruje pozostanie w Polsce nawet po zakończeniu wojny na Ukrainie. Może to być około pół miliona osób. Odsetek ten jest najwyższy wśród Ukraińców w najmłodszej grupie wiekowej (30%) oraz wśród osób pracujących (również 30%). Jednocześnie, do tej pory zdecydowana większość ukraińskich uchodźców (83%) nie podjęła w Polsce pracy. Może się to zmienić, ponieważ 54% deklaruje chęć jej podjęcia. 78% tych, którzy nie znają polskiego, ma zamiar uczyć się go (choćby samodzielnie), lub już się go uczy.

Według raportu dotyczącego uchodźców z Ukrainy zaprezentowanego pod koniec kwietnia na Europejskim Kongresie Ekonomicznym w Katowicach przed wojną w Polsce było ok. 1,5 mln Ukraińców. Migracja wojenna spowodowała, że liczba osób mieszkających w Polsce sięgnęła 41,5 mln. Z raportu wynika, że aktualnie w Polsce mieszka prawie 3,2 mln obywateli Ukrainy, z czego 2,2 mln w największych aglomeracjach miejskich. Według stanu na 1 kwietnia br., w Polsce przebywało około 1,7 mln ukraińskich uchodźców, natomiast według raportu Ośrodka Badań nad Migracjami z końca kwietnia, liczbę uchodźców oszacowano na 1,4-1,55 mln. Szef KPRM Michał Dworczyk 25 kwietnia br. twierdził, że „opierając się na danych z logowań z telefonów komórkowych do polskiej sieci z ukraińskich telefonów, możemy powiedzieć, że mamy między 1,5 a 2 mln wojennych uchodźców w Polsce”.

300gospodarka.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz