Rzeczniczka MSZ Joanna Wajda poinformowała PAP, że resort wyjaśnia sprawę i jest w kontakcie z ambasadą Ukrainy w związku z wydaniem prezydentowi Przemyśla 5-letniego zakazu wjazdu na Ukrainę. Według SBU, działalność Roberta Chomy „szkodziła Ukrainie”.

Prezydent Przemyśla Robert Choma udający się na spotkanie opłatkowe do Lwowa, na zaproszenie Konsula Generalnego we Lwowie, został zawrócony na przejściu granicznym. Poinformowano go, że SBU wydała mu zakaz wstępu na terytorium Ukrainy.

Jak informowaliśmy, ukraińskie media przytaczają wypowiedź rzeczniczki SBU Ołeny Hitlańskiej, według której zakaz dla Chomy wydano „w celu zabezpieczenia bezpieczeństwa państwa” ukraińskiego. Stwierdziła również, że zakazano mu wjazdu „za działalność szkodzącą Ukrainie”,zaś decyzję w tej sprawie wydano latem ub. roku.

Hitlańska potwierdziła te informacje w rozmowie z PAP. Z kolei podczas konferencji prasowej Choma mówił, że Ukraińcy poinformowali go, że SBU wydała tę decyzję 29 grudnia. On sam zaznacza, że granicę polsko-ukraińską ostatni raz przekraczał 25 listopada ub. roku.

Prezydent Przemyśla powiedział, że zwrócił się z prośbą do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o pomoc w wyjaśnieniu przyczyn, dla których wydano mu zakaz wjazdu na Ukrainę. Rzeczniczka MSZ Joanna Wajda poinformowała PAP, że resort wyjaśnia sprawę i jest w kontakcie z ambasadą Ukrainy. Agencja ta przytacza również nieoficjalne informacje z Kijowa, według których Choma został uznany przez SBU za persona non grata na Ukrainie w związku incydentem w Przemyślu z czerwca ub. roku. Wcześniej zaznaczaliśmy, że prezydent Choma był krytycznie przedstawiany w ukraińskich mediach, m.in. w związku z incydentem podczas Marszu Orląt Przemyskich i Lwowskich.

– To jakaś totalna bzdura. Nie wiem, w jaki sposób pan prezydent Choma miałby zaszkodzić bezpieczeństwu państwa ukraińskiego. (…) Można wprost powiedzieć, że stosunkom polsko-ukraińskim w tej chwili szkodzi strona ukraińskamówił Kresom.pl poseł Kukiz’15 Wojciech Bakun, komentują sprawę.

– Dla mnie to jakaś absurdalna sytuacja, żeby włodarz dużego, przygranicznego miasta, w którym żyje naprawdę duża społeczność ukraińska, a pan Choma był akuratnie tą osobą, która tej społeczności w żaden sposób nie szkodziła, żeby ktoś taki został objęty zakazem wjazdu na Ukrainę –mówi Bakun.

– Gdybym chciał pójść w kierunku takiej retoryki, jaką obecnie słychać na Ukrainie, to powiedziałbym, że to widocznie służby rosyjskie wydały ten zakaz, żeby zburzyć nasze dobre stosunki– dodaje.

Poseł podkreśla, że właśnie tego rodzaju działania szkodzą stosunkom polsko-ukraińskim. – Jeżeli tak zachowuje się strona ukraińska, to można wprost powiedzieć, że stosunkom polsko-ukraińskim w tej chwili szkodzi strona ukraińska –zaznacza Bakun. – Albo rosyjska agentura – nie wiem, kto wydał ten zakaz –dodaje ironicznie.

Na granicy Choma został poinformowany przez Ukraińców, że zakaz wjazdu został wydany przez SBU blisko 3 tygodnie temu, 29 grudnia. Co więcej, ukraińskie media powołując się na SBU podają, że zakaz ten wydano już latem ub. roku.

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

forma płatności