Właśnie przekonała się o tym Oksana Kaletnik deputowana i kandydatka do Rady Najwyższej w niedawnych wyborach. Jej wypowiedzi stały się przyczyną śledztwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
Kaletnik to była członkini Komunistycznej Partii Ukrainy, deputowana i kuzynka byłego wicepremiera z ramienia Partii Regionów, która startowała w jednomandatowym okręgu na obszarze obwodu winnickiego. W czasie jednego ze spotkań wyborczych, jakie odbyło się 30 września, miała powiedzieć, że Doniecka i Ługańska Republika Ludowa są legalne i mają prawo podjąć decyzję o oddzieleniu się od Ukrainy. Właśnie to jest podstawą do wszczęcia przez SBU postępowania z paragrafów o “targnięciu się na jedność i integralność terytorialną Ukrainy”.
lb.ua/kresy.pl




























