Milicja wypuściła młodych ludzi, odpowiedzialnych za naklejanie naklejek na nieprawidłowo zaparkowane samochody w centrum Moskwy. Sprawcy są niepełnoletni – poinformowała agencja Interfax, powołując się na źródła w organach ścigania.
Jak wyjaśnił rozmówca agencji, zgodnie z obowiązującym prawem niepełnoletni nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności. Przed zwolnieniem przeprowadzono ze sprawcami profilaktyczną pogadankę.
Nie ujawniono dokładnej liczby zatrzymanych sprawców. Wcześniej informowano, że milicja zatrzymała od 7 do 12 aktywistów ruchu “Nasi”, wśród których było co najmniej 5 osób niepełnoletnich.
Pozostałym zatrzymanym grozi kara w wysokości 2,5 tys. rubli za naruszenie pkt. 1 art. 8.13 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych miasta Moskwy, tj. zamieszczenia ogłoszeń lub innych materiałów informacyjnych w innych miejscach, niż do tego wyznaczone.
Przypomnijmy: aktywiści ruchu “Nasi” zostali zatrzymani na ulicy Bolszaja Dimitrowka w czwartek. Naklejali na przednie szyby nieprzepisowo zaparkowanych samochodów duże naklejki z napisem: “Mam wszystkich gdzieś. Parkuję gdzie chcę”. Według niektórych źródeł, młodym ludziom udało się obkleić ponad tysiąc samochodów.
Członkowie ruchu “Nasi” są przekonani, że ich akcja, zatytułowana “StopCham”, nie jest ani chuligaństwem, ani niszczeniem własności, ponieważ naklejkę można odkleić z szyby bez szkody dla samochodu. “Wszystko schodzi, wystarczy namoczyć szmatkę i się zetrze” – poinformował agencję Interfax organizator akcji Dmitrij Czugunow.
Jednak w Federacji Właścicieli Samochodów Rosji stwierdzono, że każdy kierowca, który zobaczy na szybie naklejkę, ma prawo zatrzymać sprawcę i oddać go w ręce milicji. “Jeśli ktoś chce promować przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, powinien naklejać naklejki na swój samochód. Zamiast tego “Nasi” prowokują sytuację konfliktową, która może się obrócić przeciwko nim samym” – podkreślił lider FWS Siergiej Kanajew.
Magdalena Superson/lenta.ru/Kresy.pl



























