Od czasu I i II wojny w Zatoce Perskiej (w 1991 i 2003 roku) czołg M1 Abrams zyskał sławę niezwykle skutecznego sprzętu wojskowego i stał się jednym z symboli potęgi amerykańskiej armii i techniki wojskowej USA.
Głównym uzbrojeniem czołgu jest armata gładkolufowa M256 kalibru 120 mm. Do dodatkowego uzbrojenia można zaliczyć trzy karabiny maszynowe: 12,7 mm M2 i dwa 7,62 mm M240. Czołg napędza silnik turbowałowy o mocy 1500 koni mechanicznych, który jest w stanie rozpędzić maszynę do prędkości około 70 kilometrów na godzinę.
Producent informuje, że w najnowszej wersji zwiększono możliwości układu elektrycznego, poprawiono systemy sieciowe oraz komunikacji i przede wszystkim ulepszono opancerzenie, „by zmniejszyć podatność czołgu na improwizowane urządzenia wybuchowe (IED)”.
Czołgi M1 Abrams w różnym standardzie znajdują się na wyposażeniu wojsk Maroka, Kuwejtu, Iraku, Egiptu, Australii, Arabii Saudyjskiej i wkrótce Tajwanu.
Czołg został nazwany imieniem generała Creightona Abramsa, dowódcy wojsk amerykańskich biorących udział w wojnie wietnamskiej w latach 1968-1972.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2021/07/Czolg-M1A2-Abrams-SEPv3.-Fot.-Flickr-U.S.-Army.jpg8001200Adam Szabelakhttps://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/03/kresy_logo_header_vector_full.svgAdam Szabelak2022-02-18 09:50:452022-07-20 12:30:57MON: Departament Stanu USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce czołgów Abrams
Syn Binjamina Netanjahu - Jair postanowił dokonać formalnej zmiany swojego nazwiska. Najwyraźniej nie chce być kojarzony ze swoim ojcem.
Jak podał w środę izraelski dziennik "Haaretz" najstarszy syn premiera nie jest już Jairem Netanjahu lecz Jonatanem Honem. Jej dziennikarz wykrył to analizując dokumenty podatkowe wystawione w
różnych latach. Wersję tę uwiarygodnił fakt, że syn izraelskiego premiera funkcjonował już wcześniej na portalach społecznościowych Yair Hoon. Takie właśnie nazwisko nosił pierwotnie jego
dziadek od strony matki - żony premiera, Sary, przypomniał portal Middle East Eye.
Syn premiera izraelskiego premiera zmienił imię i nazwisko, w czasie jego postać jego ojca wywołuje coraz większe sprzeciwy w różnych regionach świata jako polityka, który przeprowadził
działania zbrojne w Strefie Gazy w sposób, jaki wywołał wystawienie nakazu aresztowania za nim przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Uznaje on Binjamina Netanjahu za podejrzanego o dokonanie
ludobójstwa. Od tego czasu premier Izraela zdążył rozpocząć, wraz z Dondaldem Trumpem, wojną z Iranem oraz okupować południowy Liban, gdzie jego armia dokonuje masowego niszczenia
infrastruktury publicznej i prywatnej.
Podlaski Oddział Straży Granicznej zatrzymał w weekend 34 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Litwy do Polski. Największa grupa została ujawniona w Budzisku w naczepie
ciężarówki kierowanej przez obywatela Rumunii. (więcej…)
W dniach 13–14 lipca na północnym wschodzie Polski odbędzie się planowe szkolenie wydzielonych pododdziałów Sił Zbrojnych RP – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Ćwiczenia mają służyć utrzymaniu gotowości operacyjnej oraz doskonaleniu zdolności bojowych żołnierzy. Jak podkreślono, podobne przedsięwzięcia są regularnym elementem szkolenia Wojska
Polskiego.
„W związku z realizacją szkolenia mieszkańcy mogą okresowo zaobserwować przemieszczanie się żołnierzy oraz pojazdów wojskowych, również po drogach publicznych” – przekazało Dowództwo
Operacyjne.
Szef ukraińskiej dyplomacji pochwalił polskie organy ścigania za to, że dokonały zatrzymania pasażera autobusu komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, który wulgarnie wyrażał się małoletnich
narodowości ukraińskiej.
W swoim wpisie na portalu Facebook Andrij Sybiha nazwał sprawcę ironicznie „bohaterem”, który
„walczył” z dziećmi i kobietami. Twierdził również, że "strona ukraińska zwróciła się do polskich organów ścigania z prośbą o
podjęcie stosownych działań w związku z niewłaściwym zachowaniem mężczyzny i poniżaniem Ukraińców ze względu na ich przynależność narodową".
"Dziękujemy polskim organom ścigania za
szybką i trafną reakcję.Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane w europejskim, demokratycznym społeczeństwie i
państwie" - napisał minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Władze Republiki Południowej Afryki objęły ponad 53 tys. cudzoziemców procedurami deportacji lub dobrowolnej repatriacji. Działania prowadzone są w czasie nasilających się protestów
antyimigracyjnych i masowych wyjazdów obywateli państw sąsiednich.
Do 11 lipca południowoafrykańskie służby przeprowadziły procedury dotyczące 53 449 cudzoziemców – poinformowała minister sprawiedliwości Mmamoloko Kubayi, kierująca międzyresortowym komitetem
ds. migracji. Liczba obejmuje zarówno osoby deportowane, jak i migrantów, którzy dobrowolnie zgodzili się na powrót do państw pochodzenia.
Ponad 80 proc. tej grupy stanowili obywatele Malawi. Kolejne najliczniejsze grupy pochodziły z Zimbabwe i Mozambiku. Poza państwa Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej odesłano 2615 osób, w tym
1159 do Nigerii, 939 do Ugandy, 431 do Kenii oraz 86 do Republiki Konga.
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar wraz z pracownikami ukraińskiej placówki dyplomatycznej uczestniczył w sobotę 11 lipca w liturgii odprawionej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w
Warszawie. Ambasada Ukrainy oświadczyła, że czci pamięć „wszystkich niewinnych ofiar”.
„Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar wraz z dyplomatami ambasady wziął udział w liturgii z okazji Dnia Pamięci Ofiar Tragedii Wołyńskiej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego” – przekazała ukraińska
placówka dyplomatyczna.
„Ukraina czci pamięć wszystkich niewinnych ofiar. Każde ludzkie życie ma taką samą wartość” – dodano.