W rejonie linii kontaktowej w Donbasie sytuacja pozostaje napięta. Strona rządowa i separatyści wzajemnie oskarżają się o prowadzenie ostrzału, w tym z broni ciężkiego kalibru – artylerii kal. 122 mm i ciężkich moździerzy.

Separatyści oskarżają Ukraińców, że w dalszym ciągu ostrzeliwują ich terytorium. Ostrzał, jak twierdzą, zelżał około północy, ale ponownie nasilił się około godziny 3 nad ranem. Zdaniem bojowników, „aktywność ogniowa Sił Zbrojnych Ukrainy obserwuje się praktycznie wzdłuż całej linii frontu”. M.in. rejon miejscowości Pietrowskoje, w południowej części samozwańcze, nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej, ostrzelano 12 pociskami kal. 122 mm.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ponadto, separatyści oskarżają siły ukraińskie o ostrzelanie szpitala w Jeleniowce, blisko ostrzeliwanego Dokuczajewska. Według, ostrzeliwano też okolice Gorłówki i Doniecka. Część mieszkańców tego pierwszego miasta miała zostać pozbawiona prądu z powodu trafienia pociskiem w transformator. Podobna sytuacja miała mieć miejsce w Krasnym Partizanie.

Bojownicy informują też o strzałach na terytorium tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, m.in. miejscowości Priszib, a także Kirowska, Stachanowa, Kalinowa i Zołotego. Twierdzą, że w wyniku ostrzału w Pierwomajsku kilka domów stanęło w ogniu. Ponadto, część ludności miała udać się do schronów. Poinformowano o ewakuacji dzieci ze szkół w Pantielejmonowce.

Według mediów powiązanych z separatystami, ostrzał artylerii i z broni ręcznej w rejonie Pantielejmonowki i miejscowości Krasnyj Partizan był tak silny, że tymczasowo wstrzymano ruch na trasie Gorłówka-Donieck. Władze Gorłówki twierdzą, że w piątek rano w niektórych miejscach na przedmieściach rzekomo doszło do starć.

Oficjalnie, przedstawiciele DRL przy Wspólnym Centrum Kontroli i Koordynacji w Donbasie podali, że minionej doby odnotowano 24 przypadki ostrzału ich terytorium ze strony ukraińskiej. W rejonie ostrzału znalazły się okolice 14 miejscowości, m.in. : Zajcewo, Golmowskij, Staromichajłowka, Jeleniowka, Oktiabr, Pietrowskoje, Kominternowo, Sachanka, okolice kopalń im. Gagarina i Izotowa.

„Używano artylerii kal. 122 mm, przeciwpancernych systemów rakietowych, moździerzy kal. 120 i 82 mm, granatników, broni ręcznej, w tym wielkokalibrowej. Łącznie wystrzelono 286 pocisków kal. Co najmniej 12,7 mm” – twierdzą donieccy separatyści. Dodają, że jedna kobieta-cywil została ranna, a dwa domy mieszkalne uszkodzone. Później podano też, że od piątku rano również odnotowywano ostrzały ze strony ukraińskiej, w tym z moździerzy, granatników i artylerii kal. 122 mm, w tym w południowej części DRL. Również na okolice Gorłówki miały rano spadać pociski artyleryjskie i moździerzowe ciężkiego kalibru. Nie podano informacji o stratach wśród bojowników.

Ukraińska armia opublikowała w piątek rano oficjalny komunikat nt. sytuacji w Donbasie, według stanu na godzinę 7 rano. Ukraińcy oskarżają wspieranych przez Rosjan separatystów o ciągłe ignorowanie zasad zawieszenia broni. Według ukraińskich danych, w czwartek odnotowano 60 przypadków naruszenia rozejmu, w tym w 43 przypadkach z użyciem broni zabronionej na mocy porozumień mińskich.

Jak podano, ostrzał prowadzony był ze strony separatystów przy użyciu artylerii kal. 122 mm, moździerzy kal. 120 mm i 82 mm, granatników przeciwpancernych i automatycznych, a także rakietowych zestawów przeciwpancernych oraz karabinów maszynowych i broni ręcznej. Pociski ciężkiego kalibru spadły m.in. na okolice miejscowości Nowotoszkiwśke, Wodjane, Starohnatika, Piwdenne, Majorsk, Łobaczewe, Piski, Szyrokino, Opytne, Stanica Ługańska, Zajcewe czy Marinka.

Ponadto, według ukraińskiej armii, na doniecczyźnie zarejestrowano przelot drona obserwacyjno-rozpoznawczego, prawdopodobnie, Orłan-10, który miał przelecieć przez linię kontaktową. Jeden żołnierz został ranny, a inny odniósł obrażenia. Rannych w wyniku ostrzału miało zostać też dwóch cywilów. Odnotowano też uszkodzenia budynków cywilnych, m.in. przedszkola i szkoły.

Ukraińska armia twierdzi też, że w czwartek w 6 przypadkach za naruszenie rozejmu odpowiadają bezpośrednio siły zbrojne Federacji Rosyjskiej, który w czterech przypadkach użyły uzbrojenia zabronionego na mocy porozumień mińskich. Jak podano, rosyjscy żołnierze mieli użyć artylerii kal. 122 mm, moździerzy kal. 120 i 82 mm, wielkokalibrowych karabinów maszynowych oraz granatników. Do incydentów miało dojść w rejonie miejscowości: Bołotene i Nowohnatiwka, Starohnatiwka, Czermałyk i Szumy. W tych przypadkach nie stwierdzono strat po stronie ukraińskiej.

Czytaj także: Na wschodzie Ukrainy odnotowano ostrzał przy pomocy czołgu

Ponadto, w mediach pojawiły się informacje, że w rejonie Ługańska odnotowano zakłócenia łączności internetowej i telefonicznej. Z kolei głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. generał Wałerij Załużny zapewnił w czwartek, że siły ukraińskie nie planują żadnych operacji ofensywnych, a ich działania mają charakter wyłącznie defensywny. Twierdził zarazem, że strona ukraińska dysponuje informacjami o rzekomo planowanej na części obszarów kontrolowanych przez separatystów, w tym w Doniecku, ewakuacji ludności cywilnej.

Przypomnijmy, że od rana w czwartek 17 lutego donbascy separatyści informowali o naruszaniu rozejmu przez siły ukraińskie, które miały ostrzelać z granatników, moździerzy i broni ręcznej okolice co najmniej kilku miejscowości, niedaleko linii kontaktowej. Również strona ukraińska podała, że na ich pozycje oraz na budynki cywilne spadły pociski. Jednocześnie, obie strony wzajemnie zaprzeczały twierdzeniom swoich adwersarzy.

Zobacz: Donbas: siły rządowe i separatyści informują o ostrzale z moździerzy i granatników [+VIDEO]

Jak podawaliśmy, strona ukraińska twierdzi, że siły nieuznawanej Ługańskiej Republiki Ludowej dokonały w czwartek rano ostrzału artyleryjskiego miasta Stanica Ługańska znajdującego się pod kontrolą Kijowa, w tym przebiegającej tamtędy linii kolejowej. Wśród uszkodzonych budynków było przedszkole; rannych zostało trzech pracowników placówki.

Przeczytaj: Johnson: ostrzelanie przedszkola w Donbasie było operacją „pod fałszywą flagą”

Czytaj również: Rzecznik Kremla ostrzega: w Donbasie znów może rozgorzeć wojna

dnr-news.com / rusvesna.su / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz