Sekretarz stanu USA Mike Pompeo uda się w tym tygodniu do Brukseli. Nie spotka się jednak z szefami instytucji UE. Komisja Europejska nie odpowiedziała na pytanie, czy ze strony amerykańskiej lub unijnej pojawiła się taka propozycja. Sekretarz stanu USA spotka się natomiast z szefem NATO.

Będzie to prawdopodobnie ostatnia podróż zagraniczna Pompeo jako szefa dyplomacji Stanów Zjednoczonych. Rzecznik Komisji Europejskiej Peter Stano został zapytany podczas konferencji prasowej, czy w Brukseli dojdzie do spotkania Amerykanina z przedstawicielami KE. „Nie” – odpowiedział Stano, cytowany przez Polską Agencję Prasową (PAP).

Informacje PAP wskazują, że w trackie podróży za ocean Pompeo nie spotka się także z szefem Rady Europejskiej Charles’em Michelem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Deutsche Bank planuje zerwanie współpracy z Donaldem Trumpem

Sekretarz Stanu USA spotka się za to z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Po spotkaniu nie został przewidziany jednak żaden punkt prasowy.

Departament Stanu USA podkreślił także, że Pompeo spotka się w Brukseli także z wicepremier i minister spraw zagranicznych Belgii Sophie Wilmes – informuje agencja „Reuters”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Stany Zjednoczone uznały Kubę za państwo sponsorujące terroryzm

Sekretarz stanu USA napisał w poniedziałek wieczorem na Twitterze: „Z niecierpliwością czekam na moją nadchodzącą podróż w dniach 13-14 stycznia do Brukseli, aby potwierdzić głębokie i trwałe partnerstwo między USA a Belgią”.

Zobacz także: Stany Zjednoczone nałożyły nowe cła na produkty z Niemiec i Francji

pap / forsal.pl / reuters.com / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz