Załogi czołgów 117. Brygady Zmechanizowanej wykorzystały polski PT-91 Twardy podczas misji bojowej przeciwko rosyjskiej piechocie. Pojazdy wyróżniają się szeregiem usprawnień zwiększających ich skuteczność na polu walki.
Kanał Weapons of Victory poinformował o użyciu polskich czołgów PT-91 Twardy przez ukraińskich żołnierzy. Jak przekazano, załogi 117. Brygady Zmechanizowanej właśnie powróciły z operacji bojowej, w której ich głównym celem była rosyjska piechota. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom technicznym polskie wozy pancerne odegrały istotną rolę w precyzyjnym rażeniu pozycji przeciwnika.
Według kanału nazwa Twardy uzasadniona jest jego lepszym poziomem ochrony w porównaniu z innymi wariantami T-72.
Jak zwracają uwagę dziennikarze, polscy konstruktorzy zadbali również o to, by maszyna posiadała cyfrowy system kierowania ogniem, a także zwiększoną liczbę wyrzutni granatów dymnych – do 24 sztuk. Te zmiany sprawiają, że pojazd wyróżnia się pod względem zdolności do maskowania i osłony własnych działań na polu bitwy.
Ukraińscy żołnierze zaznaczają, że dzięki polskiej konstrukcji mogą działać sprawniej i bezpieczniej, a sam czołg Twardy, mimo bazowania na projekcie T-72, wyraźnie przewyższa go pod względem parametrów technicznych i ochronnych. Zmodernizowany sprzęt dostarczony z Polski stanowi obecnie istotne wsparcie dla jednostek walczących na Ukrainie.
Jak pisaliśmy, 9 stycznia 2025 r. szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w spotkaniu Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy, które odbyło się w amerykańskiej bazie lotniczej w Ramstein w Niemczech. Ogłosił przy tym, że Polska przygotowuje kolejny pakiet pomocy dla Ukrainy. “To, co jest możliwe, zawsze przekazujemy. Oczywiście jest ta granica, której nie przekraczamy, czyli granica bezpieczeństwa państwa polskiego” – zaznaczył wicepremier. Nie sprecyzował jednak, o jaki sprzęt może chodzić. Do sprawy nawiązał ukraiński serwis branżowy „Defense Express”, zastanawiając się, jaki sprzęt Polska może przekazać Ukraińcom. W ocenie portalu, wypowiedź Kosiniaka-Kamysza sugeruje, by potraktować te deklaracje w sposób umiarkowany.
„Defense Express” powołuje się też na informacje i komentarze portalu Defence24.pl i przytacza jego opinię, iż należy spodziewać się przede wszystkim, że nowy polski pakiet będzie ściśle nawiązywał do już przekazanego sprzęt. Podobnie postępują dość często inne państwa europejskie.
„Nie można też wykluczać możliwości, że Polska w tej sytuacji mogłaby dostarczyć naszemu krajowi stosunkowo niewielką ilość sprzętu w standardach Układu Warszawskiego, w typie tych, które zostały przekazane wcześniej, np. te same [czołgi – red.] T-72 czy PT-91 Twardy, lub BMP -1, armatohaubice samobieżne 2S1 lub wyrzutnie rakietowe BM-21 „Grad”” – napisano.
Kresy.pl/Weapons of Victory































