Premier Węgier Viktor Orban przekonywał, że UE powinna przywrócić stosunki dyplomatyczne z Rosją, wymieniając to jako jeden z wniosków jego „misji pokojowej”.
Jak poinformował 15 lipca Bild, powołując się na wgląd w list Viktora Orbana, premier Węgier przekonywał, że UE powinna przywrócić stosunki dyplomatyczne z Rosją, wymieniając to jako jeden z wniosków jego „misji pokojowej”.
Pisząc do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela po spotkaniu z przywódcami Ukrainy, Moskwy, Chin, Turcji i kandydatem na prezydenta USA Donaldem Trumpem, Orban miał przedstawić 10-punktowe podsumowanie wniosków i sugestii płynących z przedsięwzięcia.
Jako kolejną propozycję zawartą w liście Orban wezwał do „ofensywy politycznej” na Globalnym Południu, aby odzyskać „utracony szacunek dla naszego stanowiska w sprawie wojny na Ukrainie”.
Wysiłki Kijowa i Zachodu mające na celu włączenie krajów Globalnego Południa w wysiłki pokojowe przyniosły jedynie ograniczone rezultaty, głównie ze względu na wieloletnie powiązania gospodarcze z Rosją i sceptycyzm wobec Zachodu.
Węgierski premier nalegał także na rozmowy z Chinami w sprawie ewentualnej „konferencji pokojowej”.
Po odrzuceniu szczytu w Szwajcarii Pekin przedstawił własną propozycję pokojową, która obejmowałaby szczyt uznany zarówno przez Rosję, jak i Ukrainę. Orban spotkał się z Xi w Chinach 8 lipca, nazywając Pekin „kluczową siłą” w dążeniu do osiągnięcia pokoju.
5 lipca premier Węgier udał się do Moskwy – trzy dni po niespodziewanej wizycie w Kijowie. Orban pojawił się na Ukrainie po raz pierwszy od 2012 r. i powtórzył tam swój priorytet polityczny, twierdząc, że powinno dojść do najszybszego rozejmu i że to właśnie on byłby najlepszym kontekstem dla prowadzenia właściwych negocjacji pokojowych.
W Moskwie jego inicjatywa został wstępnie pozytywnie przyjęta przez Władimira Putina. Orbán oznajmił tam , że będąc 2 lipca w Kijowie zaproponował prezydentowi Zełenskiemu warunki zawieszenia broni, ale ten je odrzucił. W Pekinie węgierski premier uznał ChRL za kluczowego aktora dla zaprowadzenia pokoju na Ukrainie i docenił chiński plan pokojowy zaprezentowany jeszcze w lutym zeszłego roku.
Następnie premier Węgier zapowiedział wyprawę do USA, co wzbudziło zainteresowanie wobec chłodnych relacji Orbána z administracją Joe Bidena. Orbán jest jednym z niewielu polityków na świecie, który od miesięcy wprost opowiada się za Donaldem Trumpem, jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA, a nawet przed uzyskaniem formalnej nominacji Partii Republikańskiej przez Trumpa. I to właśnie z nim, nie amerykańskim prezydentem, spotkał sie premier Węgier.
Ta dyplomacja Węgier wzbudziła sprzeciw eurokratów oraz polityków europejskich głównego unijnego nurtu, w tym Donalda Tuska. Od tego czasu w Brukseli szerzą się spekulacje na temat skoordynowanego bojkotu, a jeden z nieokreślonych z nazwiska dyplomatów powiedział Euronews, że plan zakłada „uczynienie Orbána mniej widocznym”.
Kresy.pl/Yahoo































