Według ukraińskich mediów, Litwa anulowała Anatolijowi Szarijowi, popularnemu ukraińskiemu blogerowi, status uchodźcy politycznego uznała go za persona non grata. On sam twierdzi, że nic o tym nie wie i podważa doniesienia medialne na swój temat.

W poniedziałek w ukraińskich mediach pojawiły się doniesienia, według których Litwa anulowała status uchodźcy politycznego popularnemu ukraińskiemu, opozycyjnemu wideoblogerowi, Anatolijowi Szarijowi, oskarżanemu przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy o zdradę stanu. Miał on też otrzymać na Litwie status persona non grata.

O sprawie napisał portal „Ukraińska Prawda”, powołując się na źródło w ukraińskich organach ścigania, a także serwis „Europejska Prawda”, który powołał się na swoje własne, „znające szczegóły sprawy” źródło.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według źródeł wspomnianych portali, strona litewska podjęła decyzje i działania w sprawie Szarija prawie miesiąc temu, 10 maja. Jak podano, zaraz po tym prawnicy ukraińskiego blogera złożyli wniosek o zapoznanie się z podstawami takiej decyzji, a w odpowiedzi otrzymali stosowne materiały. Ukraińskie media twierdzą też, że Szarij wynajął jedną z najdroższych kancelarii prawnych na Litwie. Azyl polityczny na Litwie otrzymał w 2012 roku. Od tamtego czasu mieszka na terenie Unii Europejskiej. Dodajmy, że jest też szefem działającej na Ukrainie Partii Szarija.

Sam Szarij skomentował te doniesienia w serwisie społecznościowym Telegram. Twierdzi, że słyszy o tym po raz pierwszy, podważając przy tym wiarygodność publikacji ukraińskich mediów na jego temat.

„Odsyłali na Telegram [do wpisów w serwisie Telegram- red.], potem na siebie nawzajem, a w końcu napisali ‘nasze źródło’. Naprawdę nie wiem, co teraz robić, myślę, że trzeba czekać na oficjalne stanowisko Litwy. Osobiście, pierwsze słyszę. Ale nie bardzo w to wierzę. Źródło doniosłoby już trzy tygodnie temu, według mnie coś tu jest nie tak” – napisał Szarij.

Jak pisaliśmy, 16 lutego br. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że popularny ukraiński wideobloger Anatolij Szarij jest podejrzany o zdradę stanu. Miałaby ona polegać na „nielegalnej działalności na szkodę bezpieczeństwa narodowego Ukrainy w sferze informacyjnej”. Według SBU „są podstawy, by sądzić, że Anatolij Szarij działał na zlecenie zagranicznych struktur”. Bloger jest też podejrzany o „wzniecanie nienawiści i poniżanie na tle rasy, narodowości lub wyznania”. SBU twierdzi, że dowody w śledztwie za uprawnione uznano na podstawie opinii „licznych ekspertyz”, według których „w wywiadach i wystąpieniach A. Szarija” stwierdzono „fakty” dowodzące „jego wywrotowej działalności przeciwko Ukrainie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Pod koniec lutego poinformowano, że SBU wydała za Szarijem list gończy i ogłosiła wideoblogera osobą poszukiwaną na terenie kraju.

Jednocześnie, Szarij przedstawił na swoim wideoblogu szczegóły zarzutów, które znalazły się w dokumencie wręczonym przez ukraińskich śledczych jego adwokatom.  Wynika z niego, że SBU nie spodobało się m.in., że wideobloger wskazał, iż pomnik UPA na górze Monastyrz, którego odbudowania domagają się od Polski władze Ukrainy, został wzniesiony na grobie ludobójców. Bloger jest ścigany m.in. za przypomnienie faktu zbrodni OUN-UPA na polskich pasażerach pociągu relacji Bełżec-Rawa Ruska w 1944 roku. SBU uznała to za „propagandę” mającą na celu wytworzenie u mieszkańców Ukrainy wrażenia o „niesłuszności obecnego kursu Ukrainy” i prowokowanie polsko-ukraińskich waśni.

Czytaj więcej: Wiadomo, za co SB Ukrainy ściga popularnego blogera – m.in. za wspomnienie o zbrodni OUN-UPA na Polakach

Pravda.com.ua / Unian / sharij.net / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz