Ukraińskie służby zatrzymały osiem osób podejrzanych o nielegalny handel bronią wywożoną z terenów walk. Wśród zabezpieczonego uzbrojenia znalazły się karabiny Kałasznikowa, granatniki przeciwpancerne, miotacz ognia oraz blisko 20 tys. sztuk amunicji.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Narodowa Policja poinformowały o udaremnieniu kolejnych prób nielegalnego handlu bronią i amunicją pochodzącą z rejonów działań wojennych na Ukrainie. W wyniku przeprowadzonych działań zatrzymano osiem osób podejrzanych o sprzedaż uzbrojenia wywożonego z obszarów frontowych.
Według komunikatu służb zatrzymani mieli zajmować się dystrybucją zdobycznej broni trafiającej na czarny rynek po jej nielegalnym wywiezieniu z terenów walk. Podczas operacji zabezpieczono znaczną ilość uzbrojenia, w tym rosyjskie karabiny szturmowe Kałasznikowa, miotacze ognia piechoty „Bumblebee”, karabiny AS Val przystosowane do prowadzenia ognia z tłumikiem, granatniki przeciwpancerne oraz prawie 20 tysięcy sztuk amunicji różnych kalibrów.
Jedną z grup zatrzymano w obwodzie kijowskim. Wśród podejrzanych znalazł się właściciel warsztatu samochodowego oraz dwóch jego wspólników. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyźni próbowali potajemnie sprzedawać broń transportowaną z terenów walk we wschodniej części kraju.
Zobacz też: Granaty, kałasznikowy i granatniki – nielegalny handel bronią na Ukrainie
Uzbrojenie przechowywano w przygotowanych wcześniej skrytkach zlokalizowanych w garażu oraz w budynku gościnnym na terenie prywatnych posesji. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanych na gorącym uczynku podczas próby sprzedaży uzbrojenia obejmującego przeciwpancerne granaty rakietowe, granatnik podwieszany, karabiny z serii AK oraz amunicję.
Podczas przeszukań w miejscach zamieszkania zatrzymanych znaleziono dodatkowy arsenał. Zabezpieczono m.in. przeciwpancerny pocisk kierowany, pociski do granatników kalibru 192 mm w skrzyniach, rakietowy miotacz ognia, dziewięć jednostek broni strzeleckiej oraz ponad 11,5 tysiąca sztuk amunicji.
Kolejnych dwóch podejrzanych ujawniono w obwodzie donieckim. Byli to zmobilizowani żołnierze, którzy – według śledczych – mieli wywozić zdobyczną broń z linii frontu w celu jej sprzedaży. Zatrzymano ich w rejonie kramatorskim podczas próby sprzedaży granatnika przeciwpancernego RPG-22 oraz pięciu karabinów AK-47.
W obwodzie dniepropietrowskim zatrzymano dwóch recydywistów – pracownika lokalnego składu metali oraz jego znajomego, którzy wcześniej odbywali kary za nielegalny handel bronią. Z ustaleń wynika, że w garażu na terenie prywatnej posesji urządzili nielegalny warsztat, w którym przywracali sprawność bojową broni przeznaczonej następnie do sprzedaży.
Zobacz też: Czarny rynek broni na Ukrainie. Zatrzymania żołnierzy i handlarzy „trofeami” z frontu
Z kolei w obwodzie chmielnickim zatrzymano mieszkańca Kijowa podejrzanego o handel uzbrojeniem. Według śledczych przygotował on do sprzedaży ponad 1,6 kg materiału wybuchowego plastyd, 11 granatów bojowych, ponad dwa tysiące sztuk amunicji, pocisk do granatnika oraz granaty dymne.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty na podstawie art. 263 kodeksu karnego Ukrainy dotyczącego nielegalnego posiadania i obrotu bronią, amunicją lub materiałami wybuchowymi. Za tego rodzaju przestępstwa grozi kara do siedmiu lat pozbawienia wolności. Śledczy zapowiedzieli również możliwość rozszerzenia kwalifikacji prawnej czynów przypisywanych podejrzanym.
Kresy.pl/SBU






























