Premier Mateusz Morawiecki ogłosił w piątek, że „tak długo jak będzie premierem, Polska nie będzie płaciła za niemieckie zbrodnie” – czytamy w jego mediach społecznościowych.

„Proszę Państwa – tak długo, jak będę premierem, tak długo Polska na pewno nie będzie płaciła za niemieckie zbrodnie. Ani złotówki, ani euro, ani dolara!” – napisał w piątek premier Mateusz Morawiecki na swoim koncie Facebook.

„Sprawa zmiany wewnętrznej polskiej ustawy i nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego po raz kolejny wywołała dyskusję związaną z odpowiedzialnością za materialne skutki II wojny światowej. Stosowne, precyzyjne i wyjaśniające wszelkie wątpliwości oświadczenie wydało już Ministerstwo Spraw Zagranicznych”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

„Polska z niepokojem odnotowuje wypowiedzi strony izraelskiej, dotyczące nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego. Wypowiedzi te wskazują na nieznajomość faktów i polskiego prawa. Polska nie ponosi żadnej odpowiedzialności za Holocaust, który był zbrodnią popełnioną przez okupantów niemieckich m. in. na obywatelach polskich narodowości żydowskiej. Ofiarami zbrodni niemieckich były miliony obywateli II RP” – czytamy w oświadczeniu. Jednak w tym samym dokumencie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnia, że że nowe przepisy w żaden sposób nie ograniczają możliwości składania pozwów cywilnych w celu uzyskania odszkodowania, niezależnie od posiadanego obywatelstwa lub pochodzenia powoda.

W czwartek wieczorem podczas głosowania Sejm przyjął nowelizację, która zmienia przepis nakazujący uznawanie decyzji administracyjnej za nieważną z powodu „rażącego naruszenia prawa” – bez względu na fakt, jak dawno ją wydano. Tym samym, jeśli upłynęło 30 lat, to nie będzie już możliwości postępowania ws. nieważności decyzji. Nowelizacja odnosi się także do roszczeń środowisk żydowskich. Została skrytykowana przez Izrael. Oświadczenia strony izraelskiej wywołały oburzenie w mediach społecznościowych.

Nowelizacja odnosi się także do roszczeń środowisk żydowskich i w tym kontekście została niemal natychmiastowo skrytykowana przez Izrael. Nowy szef izraelskiego MSZ, Jair Lapid zamieścił wieczorem wpis na Twitterze, pisząc, że polski parlament przyjął prawo, które „uniemożliwia zwrot własności żydowskiej lub rekompensaty za nie dla Ocalonych z Holokaustu i ich potomków”. Zapowiedział też, że nie będzie milczał w tej sprawie, gdyż jest to bezpośrednie naruszenie praw takich osób.

W czwartek wieczorem oficjalne oświadczenie w tej sprawie wydała także Ambasada Izraela w Polsce. Jego treść, w języku polskim, jest w znacznym stopniu powtórzeniem głównych wątków z oświadczenia Lapida. Oświadczenia strony izraelskiej wywołały oburzenie w mediach społecznościowych.

Zobacz także: Wiceszef MSZ o oświadczeniu izraelskiego resortu spraw zagranicznych: jego treść nacechowana jest złą wolą

„Przyjmijcie do wiadomości, że Polska należy do kręgu cywilizacji łacińskiej, a w jej ramach porządek społeczny budowany jest na indywidualnym, a nie etnicznym prawie własności. W przypadku braku spadkobierców danego obywatela RP własność przechodzi na państwo. Nie na Was” – napisał wiceprezes Ruchu Narodowego oraz jeden z liderów Konfederacji, Krzysztof Bosak.

Premier państwa masowo łamiącego prawa człowieka grozi dziś Polsce i próbuje wpływać na prawo stanowione przez wybrane przez Polaków władze. Jednocześnie nic nie wspominając o odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie II wojny światowej, w tym za zniszczenie mienia” – podkreślił Dariusz Matecki, radny Szczecina oraz lider Solidarnej Polski w województwie zachodniopomorskim.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Mnie zafascynowało zdanie o „nazistach i ich kolaborantach”. Jakiej narodowości i kim byli „naziści”? Polska – poza nielicznymi indywidualnymi przypadkami – nie kolaborowała z „nazistami”, należała również do ofiar „nazistów” wraz z polskimi obywatelami wyznania mojżeszowego” – zaznaczył Rafał Dudkiewicz na Twitterze.

Niech Izrael zwraca się do nazistów i ich kolaborantów. Polska ani nie była nazistowska, ani nie była państwem kolaboracyjnym” – zwraca uwagę jeden z komentatorów z Twittera.

Według Dziennika Gazety Prawnej do Polski przyjedzie amerykańska delegacja, na czele z byłym ambasadorem USA przy UE, aby rozmawiać o reprywatyzacji. Wcześniej dyplomaci USA na różne sposoby próbowali ingerować w proces ustawodawczy, żeby doprowadzić do uwzględnienia w polskim prawie roszczeń środowisk żydowskich.

Zobacz także: Wraca temat roszczeń – amerykańska ambasada ingeruje w proces ustawodawczy

Kresy.pl/Gov.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz