Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
W najnowszym oświadczeniu Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej twierdzi, że jego ataki na amerykańskie bazy w Jordanii przyniosły wymierne efekty.
Wedłgu wtorkowego oświadczenia Korpusu jego ostatni atak na Jordanię zniszczył amerykański radar a także samolot bojowy F-15. Według Irańczyków zginąć miało "kilku" amerykańskich żołnierzy, zrelacjonował portal Al Mayadeen. Zginęli w bazie Rukban położonej tuż obok trójstyku granic Jordanii, Iraku i Syrii, jak podał portal Al Mayadeen, niedaleko amerykańskich instalacji at-Tanf w Syrii.
„Ten region nie jest miejscem dla amerykańskich agresorów. Muszą go opuścić, aby uniknąć poniesienia większych strat” - Korpus napisał we wtorkowym oświadczeniu. Jak dodano - „Sekretarz wojny USA, którego uważamy za zbrodniarza wojennego, określił poległych mianem bohaterów, podczas gdy publicznie ogłoszona liczba ofiar jest znacznie niższa od rzeczywistej”.
Nowy premier Węgier zaproponował stanowisko głowy państwa, wybieranej w tym kraju przez parlament, najwybitniejszej węgierskiej szachistce.
59-letnia Judit Polgár znana była, iż 1991 roku zdobyła status arcymistrza szachów zostają wówczas najmłodszą osobą jaka go osiągnęła. W 2003 stała się zaś najwyżej punktowaną szachistką świata. Zwyciężczyni liczny turniejów stała się w ojczyźnie legendą. I właśnie jej premier Péter Magyar postanowił zaproponować objęcie funkcji prezydenta. Inicjatywa była jednak skierowana w próżnię.
Jak podała agencja informacyjna TASS, Polgár odrzuciła jednak tę ideę. „Dzisiaj rozmawiałem z Judit Polgár , żywą legendą Węgier. Judit poinformowała mnie, że w tych okolicznościach nie zgodzi się na wysunięcie jej kandydatury. Żałuję jej decyzji, ale jednocześnie w pełni ją szanuję” - powiedział w poniedziałek Magyar.
Minister obrony Japonii, Shinjiro Koizumi stwierdził, że jego państwo potrzebuje debaty na temat broni jądrowej, wskazując na niektóre kraje europejskie, poszukujące wzmocnienia odstraszania na tym szczeblu strategicznym.
Japonia „nie może uniknąć poruszenia” tej kwestii, powiedział Shinjiro Koizumi w programie internetowym, jak podała, za Kyodo News, agencja informacyjna Anadolu. Zauważając, że japońskie środowisko bezpieczeństwa stało się „surowsze”, argumentował, że Tokio musi zmienić sytuację, w której niektóre tematy są uznawane za niedopuszczalne w debacie publicznej.
Koizumi przytoczył dążenia Francji i Finlandii do wzmocnienia odstraszania nuklearnego. Fiński parlament w czerwcu zatwierdził ustawę, która zezwala na dyslokację broni jądrowej w jego państwie, a prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w marcu, że jego kraj zwiększy liczbę głowic jądrowych, przypomniała w niedzielę turecka agencja informacyjna.
Premier Węgier Péter Magyar opowiedział się w sobotę za obniżeniem wieku wyborczego z 18 do 16 lat. Zadeklarował, że poparłby taką zmianę podczas prac nad nową konstytucją państwa.
Szef węgierskiego rządu przedstawił swoje stanowisko we wpisie opublikowanym w sobotę na Facebooku. Ocenił, że zdecydowana większość osób, które nie ukończyły jeszcze 18 lat, posiada wystarczającą wiedzę i przygotowanie, aby uczestniczyć w podejmowaniu wspólnych decyzji.
Royal Air Force uruchomiły program Storm Fighter, zakładający stworzenie bezzałogowego samolotu bojowego klasy CCA. Maszyna ma współdziałać z brytyjskimi Typhoonami, F-35B, przyszłymi F-35A oraz myśliwcem szóstej generacji Tempest. (więcej…)
Na forum Kuriera Wileńskiego znalazłem taki oto tekst: We wrześniu minionego roku Sejm RP niemal jednogłośnie przyjął osobną Uchwałę w sprawie sytuacji szkolnictwa polskiego na Litwie. „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się do władz Republiki Litewskiej o podjęcie działań na rzecz zapewnienia polskiej mniejszości narodowej warunków odpowiednich do prawidłowego rozwoju edukacji w języku polskim, zgodnych z powszechnie przyjętymi standardami europejskimi. Chcemy budować wzajemne relacje w oparciu o wzajemne poszanowanie praw i tożsamości obywateli obu państw” – można przeczytać w uchwale, która stała się mocnym głosem polskiego parlamentu i nową jakością w relacjach polsko – litewskich. Pełen tekst tej uchwały, aktu wysokiej rangi, zawierał wszystkie najważniejsze elementy bieżącej sytuacji w szkolnictwie: zaniepokojenie ograniczaniem dostępu do edukacji w języku polskim Polakom mieszkającym na Litwie, apel do władz Litwy o zagwarantowanie Polakom możliwości pobierania nauki w języku ojczystym, podkreślenie, że język i kultura polska są bogactwem Litwy. Tymczasem na nadchodzący czwartek poseł Michał Dworczak, jako przewodniczący, zwołał posiedzenie Komisji Łączności z Polakami za Granicą, którego tematem ma być sytuacja oświaty polskiej na Litwie. Można zadać pytanie, po co rozdrabniać sprawę w sejmowej komisji, skoro niedawno ten temat był przedmiotem uchwały całej szacownej izby? Przecież to jest tylko udawanie aktywności, zapewne chodzi tylko o auto reklamę posła Dworczyka, który chce sprawiać wrażenie kogoś aktywnego i ważnego. Jest to tym bardziej niesmaczne, że Dworczyk najwidoczniej gra na samego siebie, zamiast realizować program PiS i rządu oraz wspomnianą uchwałę Sejmu. Jego działanie to zwykłe wprowadzanie niepotrzebnego zamieszania, przeciąganie sprawy w czasie i przez to odwlekanie realizacji uchwały Sejmu. Co jeszcze ciekawsze, na posiedzenie komisji na chama pcha się Czesław Okińczyc, który w temacie oświaty prezentuje wyraźnie antypolską postawę. Co on może powiedzieć o polskiej oświacie? Przecież w swoim radiu Znad Wilii uparcie daje trybunę obecnemu merowi Wilna Šimašiusowi i jego doradcy Jackowi Komarowi. A to właśnie ta ekipa odpowiada za trwające problemy polskich szkół w stolicy Litwy i wszelkimi sposobami utrudnia akredytację polskich szkół, przez co prowadzi do ich degradacji oraz w niektórych przypadkach do upadku, co dotyka nawet bardzo dobre placówki z piękną i długą tradycją. Więc co Okińczyc będzie mówił o polskiej oświacie na Litwie? Przecież jak wiadomo od wielu lat jest on doradcą najpierw prezydentów, a teraz kolejnych premierów Litwy. I pomimo takiej pozycji absolutnie nic nie załatwił dla polskiej społeczności, wręcz przeciwnie, stale prowadzi gry i intrygi przeciwko polskim działaczom i organizacjom, realizując scenariusz pisany przez litewskie władze, którym służy. Znane jest powiedzenie: tonący brzytwy się chwyta, więc oto teraz Okińczyc pcha się na chama do polskiego sejmu i jedzie tam bez zaproszenia. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to z pewnością chodzi o pieniądze. Otóż nadchodzi czas rozdziału pieniędzy na media polonijne. A Okińczyc myśli tylko o sobie i o swoim prywatnym biznesie, chce bezczelnie wyciągać z Polski kasę na swoje media, w których opluwa Polaków na Litwie, prowadzi działania rozbijackie oraz szerzy litewską propagandę.