Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Portal Zero.pl ujawnił dokumenty, które mają przeczyć oficjalnej wersji warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich i ratusza w sprawie zwolnienia sygnalisty. Według portalu ZDM wiedział o ochronie przyznanej pracownikowi przez Rafała Trzaskowskiego, a Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła naruszenie jego praw.
Portal Zero.pl podał w poniedziałek, że warszawski Zarząd Dróg Miejskich miał wiedzieć o statusie sygnalisty przysługującym zwolnionemu pracownikowi, choć wcześniej urząd utrzymywał publicznie coś przeciwnego. Sprawa dotyczy pana Piotra, byłego specjalisty ZDM, który w styczniu 2026 roku stracił pracę mimo ochrony przyznanej mu przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Według Zero.pl pan Piotr i dwoje jego współpracowników w marcu 2025 roku odmówili wykonania ustnego polecenia dotyczącego ubezpieczania samochodów przejętych przez miasto, które nie były jeszcze formalnie jego własnością. Pracownicy zażądali wydania polecenia na piśmie, uznając, że nie ma podstawy prawnej do działania. Po tym miały rozpocząć się wobec nich szykany, m.in. obniżanie dodatków motywacyjnych, wyznaczanie zadań niemożliwych do wykonania i krytyka.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę, że niektóre chrześcijańskie wsie w południowym Libanie miały prosić o przyłączenie do Izraela. Nie wskazał jednak żadnej z tych miejscowości, a przedstawiciele chrześcijańskich wsi po libańskiej stronie granicy stanowczo zaprzeczyli jego słowom.
Netanjahu mówił o tym w rozmowie z Fox News. Twierdził, że część chrześcijańskich miejscowości w Libanie miała szukać ochrony przed Hezbollahem. „Wśród chrześcijańskich wsi w Libanie niektóre prosiły nawet o przyłączenie do Izraela, ponieważ chronimy je przed fanatykami Hezbollahu, którzy chcą ich zabić. I robimy to samo z chrześcijanami wszędzie” — powiedział premier Izraela. Nie podał jednak nazw wsi, które miały wystąpić z taką prośbą.
Twierdzenia Netanjahu zostały odrzucone przez przedstawicieli miejscowości chrześcijańskich w południowym Libanie. Hanna al-Amil, przewodniczący władz miejskich Rmeish, największej przygranicznej wsi z większością chrześcijańską, oświadczył, że żadna chrześcijańska wieś nie prosiła o aneksję przez Izrael. Według niego sama taka możliwość jest „absolutnie wykluczona”.
W czerwcu 2026 roku Rosja zwiększyła import benzyny z Białorusi do historycznego maksimum. To kolejny sygnał skali kryzysu paliwowego w tym pierwszym państwie.
W okresie od 1 do 25 czerwca, jak donoszą Wiedomosti, powołując się na dane Centrum Wskaźników Cen (PIC), Rosja sprowadziła z Białorusi 141 000 ton paliwa, czyli 2,4 razy więcej niż w całym maju. Dla porównania z zeszłym rokiem - w czerwcu 2025 roku import benzyny z Białorusi do Rosji wyniósł zaledwie 1000 ton, podał w niedzielę portal Meduza.
Według PIC, Białoruś przekierowała do Rosji zasoby paliwa przeznaczone wcześniej dla krajów Azji Środkowej.
Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta ocenił, że rząd prawdopodobnie przekazał Ukrainie rakiety do systemów Patriot, a także odstąpił Kijowowi miejsce Polski w kolejce do amerykańskich fabryk. Sprawa wywołała dyskusję po wpisie Krzysztofa Bosaka dotyczącym deficytowych pocisków PAC-3MSE. (więcej…)
W sobotę odbywało się na Słowacji referendum w sprawie odebrania premierowi Słowacji dożywotniego świadczenia pieniężnego z racji sprawowania urzędu.
Robert Fico może być jednak spokojny o swoje fundusze na starość. Bez względu na wynik frekwencja w czasie referendum była zbyt niska, by jego wynik był wiążący. Według wstępnych danych do urn poszło w sobotę tylko 16 proc. uprawnionych do tego obywateli Słowacji, czyli znacznie poniżej poziomu 50 proc. czyniącego referendum wiążącym, podała agencja informacyjna Associated Press.
Referendum odbyło się na zasadzie wniosku obywatelskiego. Podpisy 350 tys. Słowaków po nim pozaparlamentarna partii liberalna Demokraci.
35-letni obywatel Ukrainy spowodował kolizję w Lininie pod Piasecznem, kierując BMW po alkoholu i bez prawa jazdy. Policja ustaliła też, że mężczyzna przebywał w Polsce nielegalnie. Sąd skazał go w trybie przyspieszonym na 30 dni aresztu, a Straż Graniczna ma przeprowadzić procedurę deportacyjną.
W poniedziałek policja z Piaseczna poinformowała o sprawie 35-letniego obywatela Ukrainy, który został zatrzymany po kolizji drogowej w Lininie na Alei Kasztanów. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu, nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, a ponadto — jak ustalili funkcjonariusze — przebywał w Polsce nielegalnie.
Zgłoszenie o zdarzeniu drogowym przyjął dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Górze Kalwarii oraz policjantów piaseczyńskiej drogówki.
Marine Le Pen ponownie skazana, ale z prawem startu w przyszłorocznych wyborach prezydenta Francji