W piątek w stolicy Węgier miała miejsce demonstracja przeciwko rządom premiera Viktora Orbana. Wzięło w niej udział ponad 5 tys. osób.
Protestujący oskarżali Orbana o ograniczanie demokracji i odchodzenie od wartości europejskich, a także zbytnią centralizację władzy i korupcję. Skandowano „Więcej demokracji!” oraz „Precz z Orbanem!”. Domagano się też dymisji węgierskiego premiera.
Według jednego z organizatorów, Zsolta Varady, „cynizm Orbana jest katalizatorem takich protestów”. Innym powodem ma być polityka zagraniczna Węgier, która według agencji EFE zakłada zbliżenie tego kraju z Rosją i Chinami.
Kolejna demonstracja ma się odbyć 1 lutego, tuż przed oficjalną wizytą Kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Jak powiedział jeden z organizatorów: „pokażemy jej, że chcemy pozostać w Europie”.
Według ostatnich sondaży instytutu Median, popularność Orbana oraz Fideszu spadła. Obecny premier może liczyć na poparcie 32% Węgrów. Podobny odsetek z nich ma zkolei popierać partię Jobbik.
tvp.info / Kresy.pl





























