– Gdyby do władzy w Polsce nie doszła koalicja pod przewodnictwem PiS, z programem zachodnim i niepodległościowym, nigdy szczyt NATO nie rozstrzygnąłby na rzecz stacjonowania wojsk NATO i USA w Polsce. Ten sukces nie byłby możliwy, gdyby nie myśl polityczna i sukces ostateczny koalicji, którą kieruje Jarosław Kaczyński. Tu leży źródło tej wielkiej geopolitycznej zmiany – mówił Antoni Macierewicz.
Szef MON Antoni Macierewicz wygłosił wykład “Polska w systemie bezpieczeństwa światowego” podczas inauguracji roku akademickiego w Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. W swoim wystąpieniu podkreślił, że rozlokowywanie grupy bojowej NATO na tzw. Przesmyku Suwalskim i ciężkiej brygady amerykańskiej rozpocznie się w styczniu 2017 roku:
– Od stycznia rozpocznie się rozlokowywanie batalionowej grupy bojowej na tzw. Przesmyku Suwalskim w sile mniej więcej 1200 żołnierzy, w tym 900 żołnierzy amerykańskich oraz żołnierzy brytyjskich, włoskich i rumuńskich.Będą tworzyli łącznie kontyngent natowski w północno-wschodniej Polsce. Dowodzić całym zgrupowaniem, a więc zarówno, grupą bojową na Łotwie, w Estonii, na Litwie i w Polsce, będzie dowództwo dywizyjne stacjonujące w jednym z północno-wschodnich miast Polski, budowane na podstawie oficerów polskich.
Dodał, że w tym samym miesiącu do Polski zaczną trafiać żołnierze ciężkiej brygady amerykańskiej, w liczbie ponad 4,5 tys. ludzi.
– Łącznie oznacza to, że na terenie Polski będzie trwale – choć zmieniając skład personalny, ci ludzie będą rotowali, ale stale te siły będą w takim samym potencjale – ponad 6 tys. żołnierzy, czyli dwie brygady– zapewniał minister obrony.
Z kolei jak informowaliśmy, w połowie października br., podczas wizyty w siedzibie dowództwa Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie, ambasador USA Paul W. Jones zapewnił, że pierwsi amerykańscy żołnierze zjawią się w Polsce w lutym 2017 roku.Zostaną oni następnie rozlokowani w krajach bałtyckich. Potwierdził również słowa głównodowodzącego siłami USA w Europie gen. Bena Hodgesa, który pod koniec września powiedział, że batalion, który zostanie w Polsce, przyjedzie w kwietniu przyszłego roku. Wcześniej przybędą żołnierze grupy bojowej, którzy trafią do krajów bałtyckich: –Wcześniej jednak zostaną przerzuceni do Polski żołnierze amerykańskiej grupy bojowej, którzy rozjadą się po krajach bałtyckich. Dowództwo tej brygady zostanie jednak w Polsce– zapowiedział ambasador Jones.
Przeczytaj: Amerykański generał zapewnia: USA przyjdą Polsce z odsieczą w ciągu 5 dni
Szef MON z kolei już od pewnego czasy konsekwentnie zapewnia, że pierwsze jednostki NATO dowodzone przez Amerykanów znajdą się w Polsce już za kilka miesięcy. Jak ustalił portal Kresy.pl, chodziło o batalionowe grupy bojowe NATO.
Przeczytaj: Szef MON zapewnia: w styczniu pierwsze jednostki NATO pod dowództwem USA będą w Polsce
Przeczytaj również:
Krzysztof Bosak dla Kresów.pl: USA naciskały na Polskę ws. CETA i TTIP, wiążąc je z polityką obronną
Wipler dla Kresów.pl: amerykanskie wojska Polska przyjęła w pakiecie z CETA
Macierewicz zaznaczył, że tym, co zadecydowało o rozlokowaniu wojsk USA i NATO na tzw. wschodniej flance NATO, „była decyzja, którą podjęto przy urnie wyborczej”– czyli podczas wyborów w 2015 roku.
– Gdyby do władzy w Polsce nie doszła koalicja pod przewodnictwem PiS, wraz z jej programem zachodnim i niepodległościowym, gdyby Polacy nie podjęli tej decyzji, nigdy szczyt NATO nie rozstrzygnąłby na rzecz stacjonowania tych wojsk– stwierdził minister obrony.
Według Macierewicza, polska zmiana geopolityczna była możliwa dzięki działaniom prezydenta Dudy, premier Szydło, ministra Waszczykowskiego, kierownictwa MON, a przede wszystkim – Jarosława Kaczyńskiego:
– Sukces w ogóle byłby niemożliwy, gdyby nie myśl polityczna, gdyby nie plany przygotowane i sukces ostateczny koalicji, którą kieruje Jarosław Kaczyński. Tu leży źródło tej wielkiej geopolitycznej zmiany, której beneficjentem przede wszystkim jest naród i państwo polskie, ale które promieniuje na zmianę geopolityczną całego świata.
PRZECZYTAJ:Macierewicz: pokolenia Polaków marzyły, by były tu wojska NATO
Macierewicz powiedział, że poprzednim władzom zależało jedynie na ćwiczeniach sojuszników w Polsce, ponieważ nie wierzyły w ich stałą obecność. Podkreślił, że tego rodzaju obecność jest gwarantem rzeczywistego bezpieczeństwa. Przypomniał również o zwiększeniu przez PiS wydatków na obronność do 2 proc. PKB, czyli o miliard złotych więcej niż wcześniej.
PRZECZYTAJ: Hołd lenny ministra Macierewicza
Rp.pl / Kresy.pl






























