Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rosja i Ukraina wymieniły nocą kolejne uderzenia. W Zaporożu po rosyjskim ataku zginęły trzy osoby, a mer Moskwy Siergiej Sobianin twierdzi, że w kierunku rosyjskiej stolicy leciało około 400 dronów. (więcej…)
Nowy premier Węgier zaproponował stanowisko głowy państwa, wybieranej w tym kraju przez parlament, najwybitniejszej węgierskiej szachistce.
59-letnia Judit Polgár znana była, iż 1991 roku zdobyła status arcymistrza szachów zostają wówczas najmłodszą osobą jaka go osiągnęła. W 2003 stała się zaś najwyżej punktowaną szachistką świata. Zwyciężczyni liczny turniejów stała się w ojczyźnie legendą. I właśnie jej premier Péter Magyar postanowił zaproponować objęcie funkcji prezydenta. Inicjatywa była jednak skierowana w próżnię.
Jak podała agencja informacyjna TASS, Polgár odrzuciła jednak tę ideę. „Dzisiaj rozmawiałem z Judit Polgár , żywą legendą Węgier. Judit poinformowała mnie, że w tych okolicznościach nie zgodzi się na wysunięcie jej kandydatury. Żałuję jej decyzji, ale jednocześnie w pełni ją szanuję” - powiedział w poniedziałek Magyar.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius podpisali w Warszawie umowę dotyczącą polskiego udziału w budowie europejskiego systemu łączności satelitarnej IRIS².
Projekt ma stworzyć tzw. polską kopułę satelitarną, zapewniającą odporność infrastruktury komunikacyjnej państwa na wypadek kryzysów i konfliktów zbrojnych. Polska przeznaczy na przedsięwzięcie 2,8 mld zł, czyli 656 mln euro, pochodzących ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Według MSWiA polski wkład ma odpowiadać około 10 proc. wartości całego europejskiego systemu. Za te środki powstanie 12 satelitów przeznaczonych dla polskiego segmentu konstelacji: sześć dużych urządzeń działających na średniej orbicie okołoziemskiej MEO oraz sześć mniejszych satelitów umieszczonych na niskiej orbicie LEO, na wysokości do 1200 kilometrów.
Chalil al-Hajja został nowym szefem Biura Politycznego Hamas, jak ogłosiła w poniedziałek palestyńska organizacja. Obejmuje kierownictwo w trudnej dla Hamasu sytuacji częściowej okupacji Strefy Gazy przez Izrael.
Poprzedni szef Biura Politycznego Hamasu, Ismail Hanijja zginął z rąk Izraelczyków w lipcu 2024 roku. Hanijja przez lata żył na emigracji, ale jeszcze tego samego roku zginął również Jahja Sinwar kierujący bezpośrednio strukturami organizacji w Strefie Gazy. Sam Hajja mógł podzielić ich los - był celem izraelskiego nalotu na budynek w stolicy Kataru - Dosze, gdzie przebywał wraz z kilkoma innymi działaczami Hamasu wysokiego szczebla. W maju 2007 roku izraelski nalot na jego dom rodzinny zabił siedmiu krewnych, w tym dwóch braci. W 2008 roku jego syn Hamza, bojownik skrzydła wojskowego Hamasu zginął w ataku dronów.
Podczas wojny w 2014 roku w izraelskim ataku zginął jego najstarszy syn al-Hajji - Osama, jego żona i trójka ich dzieci.
Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
ale ta „organizacja” nie jest ukraińska ale miedzynarodowa – ma członków na Białorusi w Rosji itd. – zresztą o „zagrożeniu” ze strony tej grupki idiotów, pisze na FB niejaki Hudziec, który postanowił zostać ruskim propagandzistom „Jak mnie pamięć nie myli to w Polsce był już Kościół Twórcy, Blood and Honour, Combat18, Aryan Strike Division i coś tam jeszcze. Nigdy żadne z nich się nie wybiło ponad folklor na naszywkach i za każdym razem ABW rozbijała grupy. Na czym ma polegać wyjątkowość Misantropic Division? Dlaczego akurat oni są tak niebezpieczni i wyjątkowi? Bo nie łapię…małolat z internatu i jego koledzy grożący na otwartym forum… toż to przecież świetnie zorganizowana komórka terrorystyczna”
Co boli że Maciejczuk prawdę pisze? Dopóki zachwalał Ukraińców to był „cacy”, a teraz będziesz go nazywał RUSKIM PROPAGANDZISTĄ? Dobrze robi i oby dalej tak robił i mam nadzieje że w końcu utrzymywane z moich podatków służby zajmą się tym..
On chyba o Hudzcu pisze?
Cały wpis: Jak mnie pamięć nie myli to w Polsce był już Kościół Twórcy, Blood and Honour, Combat18, Aryan Strike Division i coś tam jeszcze. Nigdy żadne z nich się nie wybiło ponad folklor na naszywkach i za każdym razem ABW rozbijała grupy. Na czym ma polegać wyjątkowość Misantropic Division? Dlaczego akurat oni są tak niebezpieczni i wyjątkowi? Bo nie łapię…małolat z internatu i jego koledzy grożący na otwartym forum… toż to przecież świetnie zorganizowana komórka terrorystyczna!
Żenada zwyczajnie…na wojnie giną ludzie i w znacznym stopniu cywile, to na nich się wszystko odbija. Na Ukrainie postępuje infekcja nie nazizmu, ten pozostanie folklorem atrakcyjnym dla mediów, ale infekcja nacjonalizmu, który pokaże swoją twarz także wobec Polaków. Nie najadą Przemyśla, ale nasi rodacy za Bugiem lekko mieć nie będą, a na pomoc RP liczyć nie mogą. W Belwederze przesiaduje jeszcze wariat, scena polityczna wygląda jak zlot moralnych trendowatych, afera goni aferę ku uciesze jej „bohaterów”, ludzie wyjeżdzają z Polski nie widząc tutaj perspektyw, a na ich miejsce sprowadza się imigrantów zewsząd tylko nie stamtąd skąd powinno (repatrianci)- to są ważne kwestia i jest ich ogrom, a nie chłopaczki, którym się w internecie przyśniła wojna rasowa.
Poczynania Pana Maciejczuka to doprawdy materiał na książkę. Człowiek, który przecież tak mocno wspierał Ukraińców w ich walce i wydawał się być ślepym na wszystko co mogło rzucić cień na „bohaterów”. Nie wzdrygał się przed występowaniem wspólnie z weteranem upa (inaczej ludobójcą – choć przyznać trzeba, że ten ze względu na wiek nie mógł już zrobić Maciejczukowi krzywdy) oraz wspomaganiem podejrzanych ukraińskich band. —— Naprawdę zdumiewa jego przemiana, co takiego się stało, że z człowieka który negował problem stał się największym tropicielem współczesnego ukraińskiego nazizmu (banderymz specjalnie mu nie przeszkadza, ale ponieważ są to naczynia połączone to i banderofile dostają trochę po tyłku)? Jeśli przemiana dokonała się pod przytłaczającym naporem faktów to należy pogratulować odwagi – po pierwsze tej osobistej, w której człowiek przyznaje się do błędu, bo można przecież udawać, że nic się nie stało i dalej robić swoje spijając śmietankę Polsko-Ukraińskiego „pojednania” (a z całym tym zapleczem medialnym trąbiącym o wspaniałości i nieskazitelności ukraińskich bojców mógłby żyć w tym kłamstwie jak pączek w maśle). Po drugie tej cywilnej, w której człowiek staje oko w oko z niebezpiecznymi ludźmi, gotowymi zabijać dla „dobra sprawy” czy też zabawy, lecz nie schodzi im z drogi tylko daje odpór – nagłaśnia ich niebezpieczną działalność i piętnuje. Zapewne nie dostanie ciepłej posadki w TVN’ie ani pochwał których to wcześniej nikt mu nie szczędził, te wszak są miłe a i częstokroć przekładają na wymierne korzyści materialne… zamienił to na pogróżki i lęk o życie. —— Niezależnie od motywacji – choć zawsze staram się ludziom przypisać tą najlepszą – cieszę się, że jest człowiek który walczy z „cukierkową” wizją tego co dzieje się na Ukrainie i wskazuje, że jesteśmy zagrożeni działalnością zbrojnych band które poczęły infiltrować terytorium III RP, a mają tu również zaplecze w starszych organizacjach a pewnie równie nieprzychylnych polskiej państwowości i Polakom, jak również w głupim i fałszywym poglądzie wtłaczanym przez wiodące media, a widzącym w każdym uzbrojonym Ukraińcu zbawiciela ludzkości… a przecież równie dobrze może to być zwykły bandyta.
Rosja ma rację.