Łukaszenko straszy Ukraińców, że grozi im „pełne zniszczenie”

Przywódca Białorusi Aleksandr Łukaszenko wezwał władze Ukrainy do „zatrzymania się” i rozpoczęcia negocjacji z Rosją.

Ukraiński portal Korrespodent.net zamieścił wypowiedź Łukaszenki jak pierwotnie znalazła się na Telegramie, na kanale Pul Pierwogo, gdzie pojawiają się materiały udostępniane przez administrację białoruskiego przywódcy. Mówiąc do dziennikarzy, wezwał on władze Ukrainy do rozpoczęcia negocjacji z Moskwą.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Wszystko jest w rękach Ukrainy. Nie dlatego, że chcę zepchnąć ten temat na Zełenskiego i Ukrainę. W istocie, wszystko jest teraz w rękach Ukrainy. Jeśli nie chcą śmierci, przy tym w ogromnych liczbach. Ciężko, trudno, ale trzeba się zatrzymać, trzeba to przerwać, bo dalej dojdzie do całkowitego zniszczenia Ukrainy” – powiedział Łukaszenko.

Straszył on charakterem zniszczeń – „To nie jest coś, o czym powiedział kiedyś Putin na długo przed „operacją”, że to będzie grozić Ukrainie utratą państwowości. To będzie zniszczenie Ukrainy. Trzeba się zatrzymać”.

Łukaszenka przypomniał, że podczas drugiej wojny światowej zginęło 30 mln ludzi [straty ZSRR] ale teraz „nikt nawet o tym nie pamięta”, a z Niemcami „jesteśmy gotowi nie tylko rozmawiać, ale i współpracować i przyjaźnić się”.

„Damy sobie radę, wszystko załatwimy. Prawdopodobnie nawet teraz będziemy w stanie wytłumaczyć narodowi ukraińskiemu, co się stało. Dlatego nieważne, gdzie nie spojrzysz, tam rozmowy pokojowe, są wszędzie” – podsumował Łukaszenko.

Po południu 23 listopada Rosja ponownie przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainę. Ukrenergo ostrzegło, że doszło do trafień w obiekty infrastruktury energetycznej, dlatego we wszystkich regionach występują awaryjne wyłączenia.

Według policji narodowej Ukrainy w ciągu dnia pociski trafiły w 16 obiektów infrastruktury na terytorium Ukrainy. Do czwartkowego poranka nie udało się przywrócić zasilania energetycznego na większości obszaru Kijowa.

Zniszczenia systemu energetycznego Ukrainy są tak duże, że doprowadził do przerw w zasileniu także w sąsiedniej Mołdawii.

korrespondent.net/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz