Aleksander Łukaszenko chwalił się osiągnięciamy Białorusi i wzywał do budowy „świata wielobiegunowego”. Ostrzegał też państwa dążące do hegemonii światowej.
Łukaszenko, występując przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ zaczął od przypomnienia cierpień Białorusinów w czasie drugiej wojny światowej. Zatem za sukcesy państwa pod swoim przewodnictwem uznał pokój i „stabilny rozwój”. Chwalił wyeliminowanie głodu i skuteczną walkę z analfabetyzmem. Uznał też, ze Białoruś dba o „równość kobiety i mężczyzny” i skutecznie wyeliminowała dyskryminację ze względu na narodowość, czy religię. „To jest demokracja, a nie to co usiłują nam narzucić nasi zachodni nauczyciele” – mówił z przekąsem białoruski prezydent.
Łukaszenko martwił się wzrastającą liczbą konfliktów zbrojnych i rozwojem terroryzmu. „Globalne zagrożenia nie znajdują odpowiedzi” jak ocenił. „Nie ma równowagi sił, nie ma pokoju i nie ma stabilności” – co Łukaszenko określił jako „systemowy kryzys”. Krytykował także szerokie stosowanie „nacisków i sankcji”. Jako przykład negatywny stawiał politykę „wiadomych państw” które postanowiły „demokratyzować Irak”. „Gdzie demokracja w Iraku? Dlaczego zabili prezydenta Iraku?” – pytał przywódca Białorusi. „Czy ludziom tego kraju żyje się lepiej?”. Następnie przedstawił także przykład Libii.
W końcu mówił też o „przelewie krwi” w Donbasie apelując, by pierwszym celem działań wobec Ukrainy była deeskalacja konfliktu zbrojnego. Uznał go zresztą „za kolejny krok do wojny światowej”. W pewnym momencie Łukaszenko zaczął się odwoływać do Opatrzności i straszył polityków i narody karą boską – „narody ucierpią wskutek waszych awantur” – perorował.
Wzywał do tworzenia „świata wielobiegunowego”. „My wszyscy różni. Każdy kraj, każdy naród ma prawo na wybór swojej drogi rozwoju” gdyby to uwzględnić nie upadłyby Irak i Libia, nie ginęli by ludzie w Syrii, potok migrantów nie płynąłby do Europy, twierdził Łukaszenko. Wezwał więc do „prowadzenia dialogu” i „porozumiewania się”. Przestrzegał też, że państwa, które chciały wybić się na pozycję hegemona światowego ostatecznie same upadały.
112.ua/kresy.pl




























