Uwagę mediów społecznościowych przykuła duża ilość dymu produkowana przez jeden z kominów lotniskowca.
Lotniskowiec “Admirał Kuzniecow” jest w drodze z portu w Murmańsku do rejonu zachodniego Morza Śródziemnego, gdzie razem z innymi okrętami ma wesprzeć rosyjskie siły w Syrii. Osiągnął właśnie kanał La Manche. Okręt, w przeciwieństwie do lotniskowców amerykańskich nie ma napędu atomowego, a klasyczny dla okrętów turboparowy, polegający na spalaniu dużej ilości paliwa. Z tego powodu z jego komina unoszą się znacznie ilości spalin, produkowanych przez potężne silniki napędowe.
Zdjęcia dymiącego Kuzniecowa opatrywano w serwisie Twitter prześmiewczymi komentarzami, m.in. “Zastanwia mnie jaki napęd ma Admirał Kuzniecow, że tak dymi? Na drewno czy węgiel?”, “Piloci służący na Kuzniecowie mają dużą motywację aby gdzieś wylecieć”, “Charakterystyczne, że w momencie wodowania w 1985 roku, Admirał Kuzniecow nazywał się Leonid Breżniew”, czy “Znając ekologiczne podejście Europejczyków jestem zaskoczony że ten piec naftowy nie został zatopiony”.



kresy.pl / segodnya.ua





























