Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Zastępca ministra spraw zagranicznych, Siergiej Riabkow powiedział w środę w jakim przypadku Rosja użycia broni masowego rażenia.
Riabkow wystąpił w środę na Sankt-Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, ważnej dla Rosji imprezy międzynarodowej, która w tym roku ściągnęła także nielicznych przedstawicieli kręgów politycznych Zachodu. „Jeśli chodzi o nas, te hipotetyczne sytuacje ekstremalne, które mogą sprowokować użycie tej broni, zostały szczegółowo opisane w rosyjskiej doktrynie wojskowej i podstawach rosyjskiej polityki państwowej w zakresie odstraszania nuklearnego” - powiedział pod koniec swojego przemówienia wiceminister.
„Mówiąc wprost, dokumenty te wysyłają sygnał, że naruszenia Rosji lub jej integralności terytorialnej przez agresorów, w tym tych, którzy mogą posiadać taką broń, mogą skłonić nas do jej użycia w najgorszym przypadku” – ostrzegł Riabkow, którego słowa zacytowała agencja informacyjna TASS.
Marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy próbował przechodzić do porządku dziennego nad polityką historyczną Wołydymyra Zełenskiego. Doczekał się podziękowań od swojego ukraińskiego odpowiednika.
W czasie poniedziałkowego wiecu w Sosnowcu, Włodzimierz Czarzasty odniósł się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię "bohaterów UPA". Marszałek Sejmu nie potrafił wprost usprawiedliwić ruchu prezydenta Ukrainy, ale zasugerował konieczność utrzymania relacji z Kijowem w dotychczasowej formule.
"Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Ta teza może się komuś nie podobać, ale jest prawdziwa, dlatego, że jeśli Ukraina zostanie zajęta, następnym krajem, który będzie atakowany, będzie Mołdawia, kraje bałtyckie albo Polska" - tłumaczył swoje stanowisko Czarzasty, którego słowa zacytował Polsat News.
Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło swojego kandydata w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Decyzję władz partii ogłosił we wtorek rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek.
O urząd prezydenta miasta z ramienia PiS będzie ubiegał się Michał Drewnicki — krakowski radny, wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa oraz rzecznik klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. W obecnej kadencji reprezentuje okręg nr 6, obejmujący Czyżyny, Mistrzejowice i Wzgórza Krzesławickie. Według danych miejskiego BIP w ostatnich wyborach samorządowych otrzymał 7014 głosów.
Od 3 czerwca kierowcy nie mogą już zmniejszać liczby punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia drogowe poprzez udział w szkoleniach. Zmiany obejmują także zaostrzenie konsekwencji za drift i nielegalne wyścigi. Tego samego dnia wprowadzono obowiązek noszenia kasków przez osoby poniżej 16. roku życia korzystające z rowerów i hulajnóg elektrycznych.
Dzisiaj weszły w życie przepisy zmieniające zasady funkcjonowania systemu punktów karnych. Kierowcy nadal mogą raz na sześć miesięcy obniżyć liczbę punktów o sześć, uczestnicząc w odpłatnym szkoleniu organizowanym przez uprawnione ośrodki. Zmiana polega jednak na tym, że możliwość redukcji nie obejmuje już najpoważniejszych wykroczeń.
Może Cię zainteresować:
Irańskie media podały, że wymiana wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem została przerwana kilka dni temu. Prezydent USA Donald Trump zaprzecza tym doniesieniom i utrzymuje, że rozmowy są kontynuowane. Spór dotyczy przyszłości rozejmu, programu nuklearnego Iranu, sankcji oraz izraelskich nalotów w Libanie.
Na początku czerwca, na tle kruchego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie, irańskie media poinformowały o przerwaniu wymiany wiadomości między Teheranem a Waszyngtonem. Korespondencja miała dotyczyć warunków ewentualnego porozumienia pokojowego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, ale strona amerykańska utrzymuje, że negocjacje nie zostały zerwane. Informacje w tej sprawie podały irańska agencja Fars, Reuters i Interia.
Według irańskiej agencji Fars wymiana wiadomości między Iranem a USA została zawieszona kilka dni temu. Agencja, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą, podała, że rozmowy dotyczyły możliwego porozumienia, które miałoby zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie.
Przywódcy Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji zgromadzeni na szczycie EAES uznali, że ewentualne wystąpienie Armenii z tego Związku i dołączenia do Unii Europejskiej powinno odbyć się po ogólnonarodowym referendum w kaukaskim państwie.
„Podzielamy stanowisko co do potrzeby jak najszybszego przeprowadzenia w Republice Armenii referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej lub pozostania w Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej” - można przeczytać we wspólnym oświadczeniu Aleksandra Łukaszenki, Kasyma-Żomarta Tokajewa, Sadyra Dżaparowa i Władimira Putina, którego fragmant zacytował portal Gazeta.uz.
W czwartek i piątek w kazachstańskiej Astanie odbywało się posiedzenie Najwyższej Rady Gospodarczej Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES). Składa się ona z przywódców władzy wykonawczej państw członkowskich. Armenia jako jedyne z nich, nie przysłała na szczyt swojego premiera - Nikola Paszyniana lecz wicepremier Mher Grigorjan.
Korzystajmy z okazji- chcą Lietuvisy zrobić pomnik Piłsudskiemu na Rossie- niech robią i to z naszą pomocą. To nic, ze intencje nie do końca mają czyste ( jak zwykle ), to nic, że właśnie ten cytat wybrali na napis na pomniku – liczy się fakt, że postawią pomnik temu, którego uważali ( chyba jeszcze nadal uważają ) za okupanta równego Hitlerowi. To duży krok na przód w strone normalizacji naszych stosunków- doceńmy to, podziękujmy i niech nasz rząd nie skąpi na to kasy.
Tu nie chodzi o pomnik ,a o wszczęcie kolejnego sporu z Polakami i polskojęzycznymi Litwinami.
Gdy ten cytat nie podziała zmienią napis na bardziej skuteczny.
tagore
Brawo tagore – \”polskojęzyczni Litwini\”- wreszcie ktoś załapał ! A ten napis – niech będzie nie warczmy aby się Lietuvisy nie odmyślili \” bo Polakom nic się nie podoba\”. Błagam nie spalmy na panewce tak wielkiej okazji!
Kochajmy Lietuvisów a miłość w końcu zwycięży. Wszak tak nam przykazał Pan Jezus: \”Miłujcie nieprzyjaciół swoich\” i tak nauczał Jan Paweł II: \”Zło dobrem zwyciężaj!\”
Kochane Wilniuki jako również Wilniuk pytam was: czy nie było by lepsze jak byście mówili o sobie Litwini a nie Polacy? Wszak tak mówił o sobie Mickiewicz, Piłsudski a nawet Miłosz. Z początku Lietuvisy by się ucieszyli ( niech się cieszą a nie warczą na nas ), że wygrali – wreszcie nas zlituanizowali ale dalsze wyjaśnienia i trwanie przy polskości rozwiało by ich złudzenia. Stracili by swój najważniejszy argument przeciw nam: to Polacy nie Litwini a więc obcy a więc trzeba ich wszelkimi sposobami usunąć z Litwy, niech wracają do swojej Polski. A tak : do jakiej Polski my są Litwini, miejscowi, potomkowie tych Litwinów, którzy w 1918 pozostali wierni małżeństwu ( unii ) Litwy z Polską, szanujemy decyzje naszych ojców podjęte nie ledwo sto lat temu a 600! Pozdrawiam wszystkich Polaków patriotów. Litwin – Suwaliszek.
Jakby nawet Wilniuki wprowadziły ten plan, to boję się, że wtedy Litwini wymyśliliby inne preteksty by gnębić Polaków. Usunąć z Wileńszczyzny Polaków nie mogą bo są w Unii Europ. Oni chcą Polaków wynarodowić, tak jak na Kowieńszczyźnie. Przykład Kowna:
za Stanisława Augusta Poniatowskiego (1780) Polacy 73%, Litwini mniej niż 5%,
w 1919 Polacy 45%, Litwini 18%
teraz Litwini 93%, Polacy poniżej 1%.
A ja sie pytam: dlaczego nie straszyc Litwinow propozycjami autonomii Wilenszczyzny? Zle traktuja Polakow na Litwie, naginaja prawo, lamia normy przyzwoitosci i na dodatek ciagle uprzedzajaco uderzaja w pokrzywdzonych Polakow, zanim oni podniosa kolejny protest? Takze straszmy ich autonomia i jednoczesnie dajmy wybor jasno mowiac, ze albo autonomia, ktora by dala rowne szanse Polakom w starciu z wladzami, albo niech kolejne miesiace, a pozniej i lata, przyniosa widoczna poprawe stosunku wladz Litwy do Polakow na Litwie.