W czwartek litewscy pogranicznicy nie wpuścili na terytorium Litwy 80 migrantów, próbujących nielegalnie przekroczyć granicę białorusko-litewską. Strona białoruska oskarża służby litewskie, a także łotewskie i polskie, o brutalne traktowanie obcokrajowców.

Jak podała w piątek litewska Służba Ochrony Granicy Państwowej, minionej doby na terytorium Litwy nie wpuszczono żadnych nielegalnych migrantów. Próby takie były podejmowane w rejonie orańskim i solecznickim oraz na terytorium Samorządu Druskiennik. Litewscy pogranicznicy zawrócili na Białoruś prawie 80 obcokrajowców, próbujących nielegalnie przekroczyć granicę.

Litewscy pogranicznicy informują też, że sporadycznie rejestrowane są niewielkie grupy migrantów po stronie białoruskiej, które jednak nie zbliżają się do granicy państwowej i nie próbują jej przekraczać.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Obecnie, na granicy litewsko-białoruskiej służbę pełnią wzmocnione patrole pograniczników i wspierających ich żołnierzy. Według stanu na 27 sierpnia, od początku roku na Litwę trafiło 4 140 nielegalnych migrantów, w przeważającej licznie po przekroczeniu granicy z Białorusią. Najwięcej osób, które nielegalnie przekroczyły granicę z Białorusią, zatrzymano w rejonach solecznickim (926) i orańskim (924). Wśród nielegalnych migrantów największą część stanowią obywatele Iraku lub podający się za takowych (2 799).

Jednocześnie, strona białoruska oskarża sąsiednie kraju, do których próbują przedostać się nielegalni migranci o ich złe lub brutalne traktowanie. W czwartek białoruska straż graniczna oskarżyła swoich litewskich odpowiedników o stosowanie siły wobec obcokrajowców celem zmuszenia ich do powrotu na Białoruś. Twierdzą przy tym, że podobne praktyki stosują polskie służby.

Białorusini powołują się na rzekome relacje samych migrantów, którzy twierdzą, że pomimo zwrócenia się o azyl zostali schwytani przez litewskie służby na terytorium Litwy, a następnie pobici i zmuszeni przez grożących im bronią Litwinów do powrotu nocą na białoruskie terytorium. Migrantom rzekomo celowano bronią w głowy i używano wobec nich gazu łzawiącego i paralizatorów. Jednocześnie, strona białoruska ogłasza, że udziela cudzoziemcom wszelkiej koniecznej pomocy i opieki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Państwowe media białoruskie w zasadzie codziennie publikują doniesienia, rzekomo oparte na relacjach migrantów wydalonych z terytorium Litwy i Łotwy, w których w krytycznym świetle przedstawia się działalność litewskich i łotewskich służb granicznych. Zarzuca się im brutalne traktowanie obcokrajowców, ignorowanie próśb o udzielenie pomocy, zwodzenie ich i w końcu siłowe zmuszanie do powrotu na terytorium Białorusi.

Podobne oskarżenia formułowane są pod adresem Polski. W czwartek Straż Graniczna poinformowała, że dzień wcześniej odnotowano 71 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, zatrzymano 20 cudzoziemców. Strona białoruska oficjalnie twierdzi jednak, że polscy funkcjonariusze próbowali zmusić 15 grup liczących łącznie około 70 ludzi do powrotu na granicę.

Przeczytaj: Rzeczniczka Straży Granicznej: białoruskie służby potwierdzają, że koczujący cudzoziemcy są na Białorusi

wilnoteka.lt / Belta / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz